W intensywnym systemie chowu, lochy są inseminowane niemal natychmiast po odsadzeniu prosiąt. Sprawia to, że ich organizm w momencie zapłodnienia, znajduje się niekiedy w złej kondycji. Celem właściwego żywienia loch niskoprośnych, jest regeneracja organizmu po wycieńczającej laktacji (wzrost masy ciała i gromadzenie rezerw składników pokarmowych), oraz zapewnienie odpowiedniej ilości składników odżywczych, na rozwój płodów. 

Z drugiej jednak strony, nie można dopuścić do sytuacji, w której następuje nadmierny wzrost masy ciała loch, oraz ich otłuszczenie. Stan ten prowadzi do zmniejszenia spożycia paszy w okresie laktacji. Ma to negatywne skutki, zarówno dla organizmu lochy (większa utrata masy ciała w fazie karmienia - co w skrajnych przypadkach może być przyczyną przedwczesnego brakowania loch), jak i dla prosiąt - niższa wydajność laktacji, pogarsza parametry odchowu prosiąt. Silne otłuszczenie loch, może również skutkować problemami w czasie porodu, wliczając w to upadki loch, na skutek wystąpienia niewydolności ukłądu krążenia. Zbyt obfite żywienie w początkowej fazie ciąży, sprzyja także zamieraniu zarodków, co odbija się na wielkości miotów. 

Dlatego też, lochy w pierwszych 30 dniach ciąży, powinny być żywione mieszanką o umiarkowanej koncentracji energii (11-11,5 MJ), w ilości 2,2-2,5 kg dziennie. W późniejszym okresie ciąży - tj. do 90 dnia, lochy należy żywić tą samą mieszanką, przy czym możliwe jest stopniowe zwiększanie ilości zadawanej paszy do 3 kg/dobę. 

Właściwy poziom energii, w paszy możemy utrzymać dzięki obecności w składzie mieszanki komponentów o niskiej wartości energetycznej. Dobrym składnikiem mieszanek dla loch, jest owies. Kilogram tej paszy zawiera około 11,3 MJ energii metabolicznej. Do produkcji mieszanek dla loch prośnych, często wykorzystuje się również jęczmień. Przez lata, mieszanki dla loch prośnych wzbogacano dodatkiem otrąb pszennych lub żytnich. Pasze te cechują się niskim poziomem energii (około 9,5 MJ/kg), stanowią za to dobre źródło włókna, na które lochy prośne wykazują duże zapotrzebowanie (200-300 g/dobę). Niestety, wysokie ceny otrąb (w porównaniu do cen zbóż), oraz częste zanieczyszczenie tej paszy mykotoksynami sprawia, że ich stosowanie jest coraz rzadziej spotykane. Dobrą alternatywą dla otrąb, są syntetyczne koncentraty włókna pokarmowego.