PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nie sprzedają kukurydzy

Nie sprzedają kukurydzy

Nie myślą o sprzedaży swojego ziarna kukurydzy, w tym roku wszystko trafi do koryta.



Rozmawiamy z producentami świń, którzy w tym roku przeznaczą w całości swoje ziarno na paszę dla zwierząt.

Zdecydowali się na zwiększenie udziału w dawkach pokarmowych kukurydzy w postaci kiszonego ziarna. W dodatku ich plany wskazują na to, że w przyszłym roku zwiększą poziom przygotowania tego rodzaju paszy w swoich gospodarstwach.

Zm iany powymarznięciach

Jeszcze rok temu nie miał tego w planach.

Jednak dzisiaj Łukasz Naglak z Głuchowa wykorzystuje w żywieniu swoich świń znaczne ilości kukurydzy 25 do 30 proc. Wcześniejsze, żywieniowe założenia pokrzyżowały tegoroczne wymarznięcia. - Nasz region dotknęły znaczne wymarznięcia. Dlatego postanowiłem zasiać kukurydzę nieco droższą, ale za to wcześniejszą odmianę tak, aby później zdążyć z pszenicą. Po zbiorach kukurydzy zmieniliśmy dawkę żywieniową, by jak najlepiej wykorzystać zebrane ziarno - mówi Łukasz Naglak. Kukurydza po zbiorze wymaga intensywnego suszenia, to gwarantuje jej dobre przechowywanie. - Suszenie jest dość drogie w naszym regionie, kosztuje około 13 zł/tonoprocent.

W dodatku trzeba było już sporo wcześniej to zaplanować i zapisać się na suszenie, bo kukurydzy w tym roku było dużo i robiły się spore kolejki - podkreśla producent.

Dla producentów i hodowców świń bardziej atrakcyjne finansowo okazuje się kiszenie ziarna kukurydzy. Z tego powodu przed zbiorami pan Łukasz brał pod uwagę różne formy kiszenia: śrutowanie ziarna i późniejsze zakiszanie w rękawie, kiszenie całego ziarna w big bagach, lub konserwowanie ziarna i składowanie go na pryzmie. Ostatecznie producent zdecydował się na opcję zakiszenia całego ziarna w workach.

Przygotowanie ziarna

Areał uprawy kukurydzy w gospodarstwie państwa Naglaków w tym roku wynosił 10 ha. - Dzisiaj zaplanowałbym inaczej same zbiory kukurydzy.

My skosiliśmy wszystko za jednym podejściem.

W ciągu 1 dnia wymłóciliśmy 140 ton ziarna. Niestety później spakowanie ziarna do 120 big bagów trwało 3 dni. Pod koniec pakowania część ziarna zaczęła się grzać. Teraz tę partię staram się skarmiać na bieżąco jako pierwszą. Na szczęście kukurydza pakowana jako ostatnia wygląda normalnie, nie widać, aby zaczynały się jakieś zmiany. W przyszłości będziemy kosić 3, maksymalnie 4 ha, aby móc zapakować ziarno do worków w ciągu jednego dnia - tłumaczy pan Łukasz. W momencie pakowania do big bagów ziarno miało wilgotność około 30 proc. Optymalna zawartość s.m. w ziarnie przeznaczonym na kiszonkę powinna wynosić około 65 proc. Zazwyczaj jeżeli zawartość suchej masy jest wyższa, to w momencie rozdrabniania ziarna, aby ograniczyć rozwój mikroflory gnilnej, należy użyć zakiszaczy, które przyspieszą proces fermentacji.

W przypadku kukurydzy pana Łukasza, zbiory zaczęły się przy wilgotności około 30 proc. ziarna. Producent zakiszał całe ziarno bez dodatków środków zakiszających, za to postanowił wypróbować w tej roli preparat z efektywnymi mikroorganizmami. Dodawał go w ilości 0,5 l/t.

- Aby przechowywanie w big bagach było skuteczne, muszą mieć w środku dodatkową folię, którą po napełnieniu ziarnem szczelnie zawiązujemy.

Warto też jest przycisnąć worki czymś ciężkim, aby nie dostawało się powietrze.

Niestety, zawsze trzeba też uważać na gryzonie, dlatego dobrze jest jeśli mamy możliwość ułożenia worków na podłożu wybetonowanym - mówi pan Łukasz. Zapasy kukurydzy według wyliczeń pana Łukasza wystarczą na 7 miesięcy. - W przyszłym roku chcemy zwiększyć docelowo areał uprawy kukurydzy na 15 ha, tak aby w przyszłym roku zrobić zapas na 250 t kiszonego ziarna - dodaje producent.

Co dalej z tym ziarnem?

Po przygotowaniu i zmagazynowaniu całego ziarna możemy się zastanawiać, jak później skarmić taką kukurydzę, skoro przed zakiszeniem nie została ześrutowana?

Tutaj pan Łukasz postanowił po raz pierwszy skorzystać z płatnej usługi śrutowania zboża i przygotowywania paszy na miejscu w gospodarstwie. - Samochód z firmy przyjeżdża do nas dwa razy w tygodniu, pasza jest robiona według dowolnej receptury, jaką przedstawię.

Zdecydowałem się, aby w ten sposób była przygotowywana pasza na tucz dla zwierząt w przedziale wagowym od 50 do 110 kg masy ciała. W ciągu jednego cyklu są przygotowywane 4 tony paszy, później gotowa mieszanka jest przewożona do silosa. W ciągu 4-3 dni świeżo przygotowana pasza zostaje w całości skarmiona - mówi Łukasz Naglak. Do śrutownika najpierw pobierane są jęczmień i żyto, na koniec pobierana jest kukurydza ze względu na wyższą wilgotność ziarna. To gwarantuje, że równomiernie się wymiesza z pozostałymi bardziej suchymi zbożami.

Dla pozostałych grup zwierząt gospodarz przygotowuje paszę we własnym zakresie, przy pomocy własnego śrutownika.

Kukurydza wchodzi do mieszanek paszowych od 25 kg masy ciała do 110 kg, na okres warchlaka i tucznika oraz dla loch prośnych i karmiących.

- Zauważyłem, że podczas śrutowania kukurydzy jest jedna zasada - mieszalnik musi cały czas pracować. Jeżeli nie będzie włączony, to niestety może się zrobić zbita warstwa kukurydzy, która spowoduje zapchanie się przenośnika do zboża czyli tzw. żmijki. Dlatego kukurydzę śrutuję po wszystkich wcześniejszych komponentach i przy włączonym mieszalniku - podkreśla pan Łukasz.

Podczas przygotowywania paszy nadal dużą rolę odgrywa wilgotność, przy której była koszona kukurydza. Gdy ma wyższą wilgotność niż 35 proc. zaczynają się problemy z przygotowaniem paszy we własnym zakresie. - Jeżeli kukurydza będzie za mokra, to może powodować zapychanie się sita śrutownika.

Nawet, jeżeli uda się taką kukurydzę bez problemu ześrutować, to później będzie się zawieszać w paszociągu - tłumaczy pan Łukasz. Dlatego w przyszłym roku dla lepszego monitorowania sytuacji na polu, producent planuje zakupienie własnego wilgotnościomierza, tak aby nie rozpoczynać zbiorów, gdy ziarno jest jeszcze zbyt mokre.

Reakcja na zmianę

Wcześniej zwierzęta były żywione paszą z zakupu, były to gotowe granulowane mieszanki pełnoporcjowe. Przy nowej bazie surowcowej nie tylko forma podawanej paszy, ale też jej skład się zmienił. - Mimo tego, że zmiana paszy nastąpiła niedawno, bo około miesiąca temu, to już teraz widzę, że zwiększyło się jej pobranie przez zwierzęta.

Cieszę się, że dobrze na paszę zareagowały lochy. Mimo zmiany żywienia, ruja u loch jest wyraźna i występuje w terminie. Zmiana paszy dla loch nie spowodowała też żadnych problemów zdrowotnych u prosiąt przebywających przy maciorze. Zwiększenie udziału kukurydzy w paszy dla macior karmiących nie wpłynęło negatywnie na ich mleczność - podkreśla Łukasz Naglak.

Kukurydza w systemie na mo kro

Leszek Cichoń z Oględowa, który uprawia 80 ha kukurydzy, również wykorzystuje kiszone ziarno kukurydzy w żywieniu swoich świń. - W zeszłym sezonie przygotowaliśmy ponad 200 t kiszonki. W tym roku planujemy zakisić znacznie więcej kukurydzy, bo około 700 t - mówi pan Leszek. Głównym powodem do wprowadzenia kiszonego ziarna kukurydzy do żywienia świń było uruchomienie nowej chlewni ponad pół roku temu i zamknięcie cyklu produkcji świń w gospodarstwie. - Na początku tego roku rozpoczęliśmy tucz w nowej chlewni, która jest przeznaczona do utrzymania około 1600 szt. świń.

Zaczęliśmy już w pełni tuczyć wyprodukowane w gospodarstwie warchlaki.

Wcześniej z braku dostępności budynków mogliśmy sobie pozwolić jedynie na tucz do 300 świń. Wraz z zamknięciem cyklu zdecydowałem się na chów tuczników w systemie żywienia na mokro - mówi Leszek Cichoń. Na początku października producent miał jeszcze około 60 t zapasu kiszonki z kukurydzy.

Kiepska jakość usługi

Pan Leszek po raz pierwszy przygotowywał w swoim gospodarstwie kiszone ziarno kukurydzy. Do tego celu postanowił zatrudnić profesjonalną firmę, jednak dzisiaj może powiedzieć, że nie do końca jest zadowolony z jej usług. - Podczas przygotowywania kiszonki, ziarno zostało wyłącznie zgniecione.

W efekcie kukurydza nie mogła być w pełni strawiona przez zwierzęta, co niosło ze sobą duże straty. Z tego powodu musieliśmy zainwestować w śrutownik, aby można było tę kiszonkę podawać w drobniejszej formie - lepiej przyswajalnej. Śrutownik kupiliśmy kilka tygodni temu, jednak kolejna obróbka to dodatkowa praca przy przygotowywaniu paszy, bo musimy ręcznie go zasypywać. Drugi raz nie popełnię tego błędu i będę we własnym zakresie przygotowywał kiszonkę - mówi producent. Koszt usługi wynosił wówczas 35 zł za tonę przygotowanej kiszonki brutto.

Podczas tegorocznego przygotowywania kiszonki pan Leszek nie planuje dodawania żadnych środków zakiszających do ziarna, jego wilgotność jest nieco powyżej 30 proc., co powinno zagwarantować prawidłowy przebieg fermentacji.

- Będziemy tak jak ostatnio zakiszać w rękawach foliowych, planujemy też skonstruować śrutownik o większej mocy - mówi pan Leszek.

Mimo tego że ziarno zostało źle przygotowane do zakiszania, to producent jest zadowolony z kukurydzy skarmianej w takiej formie. - Jest to dość wygodna pasza, nie psuje się i widać, że jej jakość utrzymuje się na stabilnym poziomie.

Trzeba jedynie uważać, aby nie zepsuć struktury kiszonki w rękawie, bo te zruszone części mogą się później łatwiej psuć i nie będą się nadawać do skarmiania - podkreśla pan Leszek.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.225.32.164
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!