W  żywieniu świń płynną paszę stosuje się od dawna, głównie w niewielkich gospodarstwach, gdzie przygotowaną mieszankę zalewa się wodą przed otwarciem koryt. Jest to najprostszy przykład żywienia płynnego, który przy większej obsadzie w chlewni staje się bardzo uciążliwy. Dlatego rolnicy często zadają sobie pytanie, jak unowocześnić własną produkcję i tym samym zmniejszyć pracochłonność, a zwierzętom polepszyć warunki środowiskowe.

Papka w karmidłach

Dziś producenci świń, planując system zadawania paszy w chlewniach, zakładają najczęściej, że w instalacji transportowane będą mieszanki w formie suchej, czyli takie, których wilgotność waha się w okolicach 12 proc. Chcąc uzyskać dobry poziom pobrania paszy, stosują, przede wszystkim w sektorze tuczu, różnego typu karmidła, które umożliwiają wymieszanie się paszy z wodą tuż przed jej pobraniem. Powstaje wówczas tzw. papka, chętniej wyjadana przez zwierzęta niż sucha mieszanka.

Zainstalowanie urządzeń pozwalających na używanie paszy płynnej rozszerza zakres stosowania takiej formy paszy na wszystkie sektory produkcji. Taka instalacja pozwala też na łatwe wykorzystanie do skarmiania powstających w przemyśle spożywczym odpadów, na przykład wywaru czy serwatki. Pasza płynna może być podawana do koryt w formie zfermentowanej lub nie. Zależnie od tego dostępne są różne typy instalacji.

Prosta instalacja

Zamontowanie instalacji do zadawania paszy płynnej wymaga większego zaangażowania środków finansowych niż systemu podającego suchą mieszankę. Jednak dla określonych warunków chowu może się okazać, że droższy system jest w rezultacie tańszym, ponieważ powstające oszczędności w kosztach żywienia, które przecież stanowią około 70 proc. kosztów całkowitych, szybko zrekompensują poniesione nakłady pieniężne.

schemat_zywienie_plynne.jpg