Deklaracja Brukselska, to dokument podpisany dobrowolnie przez niektóre kraje UE. Składał się z dwóch etapów pierwszy mówił o tym, że od 1 stycznia 2012 r. chirurgiczna kastracja knurów w tych krajach będzie mogła być przeprowadzana jedynie w znieczuleniu ogólnie przyjętymi metodami. W drugim etapie – od 1 stycznia 2018 r. chirurgiczne metody kastracji mają zostać całkowicie zniesione. Dokument  powstał z inicjatywy krajów zachodniej Europy, w których występowały duże naciski organizacji „zielonych” na poprawienie dobrostanu zwierząt.

-Prowadziliśmy projekt badawczy, który miał znaleźć rozwiązanie z tej sytuacji, ale zakończył się niepowodzeniem. Alternatywna metoda, czyli szczepionka do immunologicznej kastracji nie przyniosła satysfakcjonujących efektów. Smak i zapach mięsa pochodzącego od tuczonych knurów nie były akceptowalne dla grupy losowo wybranych konsumentów. Potrzebujemy więcej informacji na temat tego jak prowadzić produkcję knurów, tak aby ich mięso spełniało wymagania jakościowe nie tylko naszego rynku ale też naszych rynków eksportowych –  powiedział Niels-Peder Nielsen.

Dyrektor Pig Research Center podkreślił, że na razie całkowite zaprzestanie chirurgicznej kastracji wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem, zarówno dla kraju w zakresie handlu zagranicznego jak i opłacalności produkcji dla duńskich producentów świń.

- Wiemy, że  na pewno Niemcy i Holandia będą gotowe, aby od 2018 r. całkowicie zaprzestać kastracji chirurgicznej prosiąt – dodał Nielsen.

- Muszę powiedzieć, że byliśmy gotowi na zaprzestanie kastracji jakieś dziesięć lat temu ale wówczas ten pomysł zablokowała strona niemiecka. Teraz jest to niemożliwe ponieważ genetyka poszła bardzo daleko, ubijamy cięższe zwierzęta w porównaniu do ówczesnych. To pogłębia ryzyko występowania tzw. „zapachu knura” w mięsie bardziej dojrzałych tuczników. Jest on niekorzystnie oceniany przez większość konsumentów – zauważył Nielsen.

Podobał się artykuł? Podziel się!