U nas potwierdzono kolejny przypadek dzika chorego na ASF, tymczasem Niemcy nie próżnują i zezwalają na zwiększony odstrzał dzików.

Informacja o rozpoczęciu ograniczania populacji dzików w Niemczech została potwierdzona w dniu dzisiejszym, 19 września br. przez niemiecką dziennikarkę z czasopisma SUS. Niemieccy myśliwi we wszystkich landach mają obowiązek pobierania próbek (krew, tkanki) od wszystkich odstrzelonych dzików do badań w kierunku ASF.

Ponadto myśliwi mają obowiązek zgłaszania wszystkich podejrzanych osobników, które zostały odstrzelone lub znalezione martwe do rejonowych lekarzy weterynarii lub administracji kół łowieckich.

- Widać Niemcy nie podzielają zdania ekspertów unijnych, którzy wielokrotnie stwierdzali, że zwiększony odstrzał dzików pogarsza tylko sytuację epizootyczną związaną z rozprzestrzenianiem się wirusa ASF. Możemy podziwiać działania prewencyjne naszych zachodnich sąsiadów. Stosując analogie, to Polska powinna ograniczyć populację dzików jak pojawiły się pierwsze informacje o wystapieniu ASF na Białorusi. Nie tylko wtedy nic nie zrobiono w tym kierunku, ale też obecne działania (po 7 miesiącach od stwierdzenia pierwszych przypadków ASF w Polsce) pozostawiają wiele do życzenia - czytamy na stronie KZPPTCh.