Majowe dane niemieckiego urzędu statystycznego o pogłowiu świń, mówią o rocznym wzroście ich liczebności o 0,2 proc. do poziomu 28,146 tys. szt.

Jednak ogólnie dobre wyniki psują złe statystyki dla stada loch. Ich pogłowie w ciągu roku spadło o 2,5 proc. do poziomu 2,029 tys. Dodatkowo w najbliższym czasie nie będzie łatwo odbudować stada macior. Potwierdzają to szczególnie kiepskie wyniki liczebności loszek i loszek prośnych. Ich pogłowie jest sporo niższe niż w maju 2014 r. odpowiednio o 8 proc. (równe 225 tys.) i 7,7 proc. ( równe 235 tys.). W ubiegłych latach te grupy zwierząt wykazywały tendencję wzrostową. Trzeba jednak pamiętać, że taki wynik będzie sporym wsparciem cen na niemieckim rynku, jeszcze w tym roku.

Z niskimi cenami w niemieckich skupach wieprzowiny najgorzej radziły sobie małe gospodarstwa trzody chlewnej. Według danych prezentowanych przez Niemców, liczba gospodarstw utrzymujących lochy spadła poniżej 10 tys., czyli aż o 6 proc. w ciągu jednego roku.

Szczególny niepokój u naszych zachodnich sąsiadów, w związku z cenami, był obserwowany w 26 tyg. 2015, czyli pod koniec czerwca. W ciągu 7 dni ceny spadły w niemieckich ubojniach od 5 do 9 eurocentów do średniego poziomu 1,436 euro/kg neto. Lecz to nie był koniec, w kolejnym, 27 tyg. średnie ceny znowu spadły, już do poziomu 1,346 euro/kg netto. W minionym, 28 tyg. obniżki wyhamowały i średnia cena wieprzowiny pozostała na stałym ale niskim poziomie 1,346 euro/kg.

Nagłe i poważne spadki cen spowodowały, że przez Niemcy przelała się fala protestów, w mediach pojawiały się takie określenia jak krach, Waterloo czy zapaść na rynku tuczników. 

Podobał się artykuł? Podziel się!