Z doświadczenia mogę powiedzieć, że najgorzej w przypadku moich loch sprawdzały się kojce jarzmowe, w których dolne elementy – odbojniki na wysokości sutków lochy - były pojedyncze i prostopadle umieszczone do podłoża. Zauważyłem, że lochy nie raniły sobie sutków z powodu zaklinowywania się ich w podłożu, lecz właśnie o te odbojniki. Dodatkowo miałem wrażenie , że są zbyt ciasne dla loch, a zamontowana w nich regulacja nie pozwala na właściwe ich dostosowanie do wymiarów ciała. Dlatego przy kolejnej modernizacji jednej z  porodówek zdecydowałem się aby zmienić dostawcę kojców – mówi Ryszard Szopa.

Producent znalazł na rynku przede wszystkim wyższe kojce i z innym wykończeniem odbojników. Pan Ryszard podkreśla, że teraz lochy nie obcierają się tak na grzbietach i nie mają tak poranionych sutków. Podobał się artykuł? Podziel się!