Pomiar mięsności tuszy dokonywany w zakładach mięsnych mówi nam o wartości rzeźnej sprzedawanych tuczników. Wysoka mięsność ocenianych tusz świadczy jednocześnie o ich mniejszym otłuszczeniu – i przeciwnie, świnie cechujące się niską mięsnością charakteryzują się wysoką zawartością tkanki tłuszczowej. Ocena mięsności jest wykorzystywana do rozliczeń poubojowych, bezpośrednio przekłada się więc na dochód rolnika. Jako że obecnie preferowane przez konsumentów mięso powinno cechować się niską zawartością tłuszczu, najlepiej premiowane są tuczniki o wysokiej mięsności. Warto więc wiedzieć jakie czynniki mogą wpływać na wzajemny stosunek zawartości mięśni i tkanki tłuszczowej w tuszy.

Jednym z najważniejszych czynników wpływający na mięsność tuszy jest genotyp, a konkretnie warunkowana genetycznie zdolność odkładania białka w tuszy. Bez dobrego materiału hodowlanego trudno nam będzie uzyskać wysoko mięsne tuczniki. Dobrym przykładem są tutaj rodzime rasy trzody chlewnej, szczególnie złotnicka pstra i puławska. Mimo niewątpliwie wysokiej wartości kulinarnej ich mięsa (wynikającej właśnie z dużej zawartości tłuszczu śródmięśniowego) są to rasy tłuste, których mięsność często wynosi poniżej 50 proc. Na przeciwnym biegunie leżą rasy wysoko mięsne, takie jak Duroc, Pietrain lub ich mieszańce. Jednak najwyższego nawet potencjału genetycznego nie wykorzystamy bez stosowania właściwie zbilansowanej paszy.

Mowa tu przede wszystkim o odpowiednim stosunku białka do energii, oraz wzajemnym stosunku zawartości najważniejszych aminokwasów. W zależności od masy ciała, zróżnicowany jest nieco zalecany stosunek białka do energii. U tuczników w masie 30 – 60 kg powinien on wynosić 12,8 g białka / MJ EM. W przedziale wagowym pomiędzy 60 – 90 stosunek ten powinien wynosić 11,5 g / MJ, a w końcowej fazie tuczu 11,2 g / MJ. Przy nadmiarze energii łatwo może dojść do otłuszczenia tuszy, z kolei niedobór białka zahamuje przyrosty zwierząt. Nadmiar białka, przy jednoczesnym niedoborze energii, sprawi, że pewna jego ilość nie zostanie wykorzystana. Pogarsza to wykorzystanie paszy przez tuczniki. Oczywiście ważna jest nie tylko zawartość białka ale również jego skład. W paszach dla tuczników, stosunek lizyny do metioniny z cystyną, treoniny i tryptofanu, powinien wynosić 100: 63:66:19. Zalecenie to dotyczy wszystkich grup wiekowych tuczników. Oprócz składu paszy stosowanej w żywieniu tuczników duże znaczenie ma również jej pobranie. Ocenia się, że w końcowej fazie tuczu nadmierna ilość pobranej paszy wpływa na zwiększenie otłuszczenia tuszy a co za tym idzie pogorszenie jej mięsności. Coraz częściej postuluje się więc aby żywienie ad libitum stosować tylko w fazie intensywnego wzrostu, a w końcowej fazie tuczu (> 80 – 90 kg) stosować żywienie ograniczone.