PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Niezakaźne przyczyny poronień oraz rodzenia się martwych prosiąt

Niezakaźne przyczyny poronień oraz rodzenia się martwych prosiąt Potencjał rozrodczy obecnie hodowanych świń pozwala uzyskiwać znacznie ponad 30 prosiąt od maciory rocznie

Autor: Paweł Wróbel

Dodano: 27-05-2017 06:21

Tagi:

Potencjał genetyczny obecnie hodowanych świń może nie zostać w pełni wykorzystany ze względu na występowanie poronień czy dużej liczby martwo urodzonych prosiąt. Warto wiedzieć, jak zapobiegać tym niekorzystnym zjawiskom i tym samym minimalizować straty w produkcji.



Potencjał rozrodczy obecnie hodowanych świń pozwala uzyskiwać znacznie ponad 30 prosiąt od maciory rocznie. Liczba prosiąt urodzonych żywo w miocie oraz częstotliwość oproszeń determinują wydajność tych zwierząt. Niestety, potencjał produkcyjny bardzo często nie jest w warunkach praktycznych w pełni osiągany, podlega sezonowym wahaniom i przeważnie ograniczają go warunki utrzymania zwierząt. Najczęściej spotykanym sezonowym zaburzeniem płodności u świń jest syndrom jesiennych poronień - AAS. Wzrastająca liczba martwo urodzonych prosiąt, będąca jego wynikiem, skutecznie ogranicza liczbę prosiąt odchowanych w roku.

AAS - SYNDROM PORONIEŃ JESIENNYCH

Dokładna geneza syndromu AAS nie jest do końca ustalona. Za najbardziej prawdopodobne przyczyny tej dolegliwości uznaje się kombinacje co najmniej kilku szeroko rozumianych czynników środowiskowych, które szczególnie w okresie od września do grudnia mają silny wpływ na organizm świń. Dane z całego świata wskazują, że nawet 60-70 proc. wszystkich poronień u świń związane jest właśnie z okresowym oddziaływaniem niezakaźnych czynników środowiskowych.

Najbardziej charakterystyczną cechą AAS jest ronienie w czasie 30.-110. dnia ciąży bez jakichkolwiek objawów chorobowych ze strony maciory. Po "zrzuceniu" płodów maciora nie ma gorączki, zachowuje się normalnie, wyjada paszę i zwykle wykazuje ruję w ciągu 5-14 dni od poronienia. Poronione płody nie są patologicznie zmienione i podobnie do matki wolne w badaniach laboratoryjnych od głównych czynników zakaźnych.

Za główne czynniki predysponujące do występowania AAS uważa się:

Temperaturę otoczenia - w okresie jesiennym bardzo ciężko utrzymać jest stałą temperaturę otoczenia dla macior prośnych. Po ciepłym dniu przychodzi dużo chłodniejsza noc, wahania temperatur dzień/noc sięgają kilku, a nawet kilkunastu stopni, co prowadzi do stresowania się macior i może skutkować przerwaniem ciąży.

Długość dnia świetlnego - pomimo zminimalizowania faktu sezonowości w rozrodzie świń domowych pochodzenie świń od dzika powoduje, że ten fenomen jednak jest ciągle obserwowany. Sezonem rozrodczym u dzików steruje melanina - hormon wydzielany w nocy blokujący aktywność seksualną. Wraz ze znacznym skracaniem się dnia świetlnego, tj. głównie od września do grudnia, aktywność melaniny znacznie wzrasta, co generalnie przekłada się na wyciszenie seksualne zwierząt. Po najkrótszym dniu roku, tj. po pierwszym dniu astronomicznej zimy, dzień świetlny zaczyna się wydłużać, aktywność melaniny spada, co przekłada się na rozpoczęcie sezonu rozrodczego u dzika.

Niedobory energii - są niebezpieczne w ciągu całego roku, jednak w okresie jesiennym ich znaczenie jeszcze bardziej wzrasta. Zbyt duża utrata masy ciała macior po laktacji (powyżej 10 proc. i 4 mm tłuszczu grzbietowego lub 0,5 punktu w skali BCS) skutkuje brakiem wchodzenia w ruję, wydłużonym okresem od odsadzenia do wystąpienia rui lub właśnie poronieniem.

Wiek zwierząt - generalnie dobrze rozwinięte loszki (powyżej 130 kg) są mniej podatne na występowanie syndromu AAS. Najbardziej wrażliwe są natomiast pierwiastki po pierwszej laktacji, co wiąże się z wyżej opisanymi niedoborami energii. Spadek produkcyjności pierwiastek określany jest jako syndrom drugiego miotu.

PROSIĘTA URODZONE MARTWO

Przyjmuje się, że prosięta urodzone martwo nie powinny przekraczać 7 proc. ogólnej liczby prosiąt urodzonych w danym miocie (wysokowydajne genetyki osiągają ok. 10 proc.). Niektóre fermy przeliczają liczbę prosiąt urodzonych martwo na całą grupę technologiczną loch, np. grupę tygodniową, tj. na wszystkie porody w danej grupie na porodówce. Niestety, takie postępowanie zniekształca obraz ewentualnego problemu, ponieważ wynik jest wtedy uśredniony i nie jesteśmy w stanie zidentyfikować macior, które rodzą martwe prosięta. Innymi słowy bardzo często bywa tak, że wynik, tj. liczba prosiąt urodzonych martwo z całej grupy, jest akceptowalny, jednak pojedyncze maciory rodzą bardzo dużo martwych prosiąt i powinny być wyeliminowane ze stada pod względem tego parametru, a nie są z uwagi na uśrednianie wyniku.

KIEDY TRACIMY PROSIĘTA?

Generalnie możemy założyć, że prosięta martwo urodzone mogą zamierać przed porodem lub w trakcie porodu.

Niektórzy autorzy do liczby martwo urodzonych zwierząt zaliczają również te prosięta, które umierają zaraz po urodzeniu w wyniku problemów w trakcie akcji porodowej. Zaliczanie takich prosiąt do puli prosiąt martwo urodzonych jest sporne, ponieważ ogólna definicja terminów "martwo/żywo urodzone" zakłada, że:

  • prosięta, które nie wzięły pierwszego oddechu, a ich płuca po wrzuceniu do wody toną, są prosiętami martwo urodzonymi;
  • prosięta, które wzięły pierwszy oddech, a ich płuca po wrzuceniu do wody pływają, są prosiętami żywo urodzonymi.

W praktyce terenowej spotyka się jednak sytuacje, kiedy taki zdawałoby się oczywisty podział nie jest wcale taki łatwy do zastosowania, a zaliczenie prosiąt żywo urodzonych, traconych zaraz po porodzie do puli prosiąt martwo urodzonych jest w pełni uzasadnione.

Dużym błędem jest zaliczanie prosiąt traconych do momentu tzw. obróbki (tj. obcinania ogonków i piłowania kiełków, która ma zwykle miejsce 24 h po porodzie, lub co gorsza do kastracji, która ma miejsce ok. 3. dnia życia) do grupy prosiąt martwo urodzonych.

Ustalenie systemu zapisywania prosiąt martwych jest niezwykle ważne, ponieważ na podstawie zapisów

wyciągamy wnioski co do najbardziej prawdopodobnej przyczyny tych strat. Duża liczba prosiąt urodzonych martwo będzie kierować nasze podejrzenia na przykład na wiek stada (dużą liczba starych macior), podczas gdy tak naprawdę prosięta rodzą się żywe i tracimy je w 2. dniu życia na przykład z powodu bezmleczności maciory. Błędny zapis może prowadzić do błędnych wniosków i skierować nas na całkowicie błędny tok myślenia. Każda ferma powinna mieć jasno ustaloną definicję terminu "martwo urodzone".

DLACZEGO PROSIĘTA RODZĄ SIĘ MARTWE?

Istnieje wiele powodów rodzenia się martwych prosiąt. Ze względów praktycznych możemy podzielić je na:

Przyczyny ze strony matki, na przykład:

Wiek matki - tu może mieć wpływ większa długość macicy i/lub wiotkość mięśni macicy.

Kondycja maciory przy porodzie - zatuczone zwierzęta nie mają ochoty na parcie.

Choroba matki, głównie: anemia, choroba Aujeszkyego, eperytrozoonoza - obecnie mykoplazmoza krwinkowa Mycoplasma haemosuis, różyca, eptospiroza, toksoplazmoza, cirkowiroza, PRRS oraz inne jednostki chorobowe przebiegające na przykład z wysoką gorączką, jak choćby grypa świń.

Problemy konkretnych macior związane z cechami osobniczymi i/lub rasą.

Słaba kurczliwość mięśni macicy związana z wiekiem lub nieodpowiedni poziom wapnia w surowicy krwi etc.

Pępowina u prosiąt ma 60-75cm długości, natomiast długość drogi z końca rogu macicy, poprzez szyjkę i pochwę do jej ujścia wynosi nawet 120-180 cm. Z prostego wyliczenia wynika, że macica musi kurczyć się na bieżąco, skracając dystans do ujścia pochwy oraz że przedwczesne urywanie się pępowin jest wręcz nagminne i nieuniknione u prosiąt znajdujących się w dalszych odcinkach rogów macicy. Przypuszcza się, że jest to przyczyną ok. 20 proc. martwych urodzeń w pierwszej 1/3 czasu trwania porodu i aż ponad 50 proc. w końcowej 1/3 trwania akcji porodowej.

Przedłużające się porody (powyżej 4 h) związane z wiekiem, zatwardzeniami, zbyt niskim stężeniem wapnia etc.

Udowodniono, że wydłużenie się porodu z 1 do 8 h zwiększa liczbę prosiąt urodzonych martwo z 2,5 proc. do 10,5 proc. w miocie. Około 80 proc. przypadków wszystkich martwo urodzonych prosiąt ma miejsce w końcowej 1/3 trwania porodu. Innymi słowy, ostatnie prosięta w licznym miocie mają tylko 50 proc. szans na to, że urodzą się żywe. Obliczono również, że odstęp czasowy między kolejnymi żywo urodzonymi prosiętami wynosi średnio 13-18 min, podczas gdy odstęp między ostatnim żywym a pierwszym martwym prosięciem wynosi średnio 45-55 min. Należy jednak pamiętać, że przerwa między pierwszym a drugim prosięciem w miocie oraz przedostatnim a ostatnim może być dłuższa i wynosić ok. 30 min.

Przyczyny ze strony prosiąt, na przykład:

  • Zbyt duże płody.
  • Nadmierna ruchliwość prosiąt w macicy.
  • Krwiaki pępowiny.
  • Potworkowatość płodów (bardzo rzadko u świń).

Przyczyny środowiskowe, na przykład:

  • Zbyt wysoka temperatura na porodówce (powyżej 25oC). Są dowody wskazujące na to, iż przebywanie macior w temperaturze ok. 30oC między 102. a 110. dniem ciąży generuje wzrost liczby martwo urodzonych prosiąt oraz zmniejsza masę urodzeniową prosiąt.
  • Zbyt wysokie stężenie tlenku węgla, np. zimą przy dogrzewaniu porodówek nagrzewnicami spalinowymi bez odprowadzenia spalin na zewnątrz budynku.
  • Zbyt krótkie kojce porodowe.

Przyczyny wynikające z zarządzania, na przykład:

Indukcja porodów. Niestety, ta przyczyna organizacyjna rodzenia się martwych prosiąt jest nadal bardzo często spotykana na fermach. Z fizjologicznego punktu widzenia prosięta nie powinny urodzić się przed 110. dniem ciąży. Płuca płodów ulegają bardzo intensywnym zmianom - dojrzewają między 95. a 110. dniem ciąży. Proces dojrzewania płuc jest ukończony w chwili usunięcia płynu płucnego i nabrania pierwszego oddechu po urodzeniu się prosięcia. Z drugiej strony przedwczesny poród zwiększa liczbę prosiąt obarczonych wadą rozkroczności (splay leg). Większość, tj. ok. 93 proc. wszystkich przypadków zamierania okołoporodowego płodów, jest wynikiem przerwania lub skręcenia pępowiny i następowego niedotlenienia płodu. Okres półtrwania tlenu w organizmie świni wynosi tylko ok. 5 min. Dlatego też prosięta nie mają zbyt wiele czasu na wydostanie się z macicy jako żywe, od chwili wystąpienia niedotlenienia. Głównym błędem przy stosowaniu indukcji porodów jest podawanie prostaglandyn zbyt wcześnie, tj. przed 111. dniem ciąży. Zbyt wczesne podanie wiąże się z brakiem wiedzy na temat fizjologii rozrodu świń, ale najczęściej jest wynikiem złego zapisywania daty krycia danej maciory lub braku prowadzenia rejestrów dotyczących daty krycia.

Nieumiejętne podawanie oksytocyny. Oksytocyna jest bardzo popularnym hormonem używanym w rozrodzie świń. Niestety, brak wiedzy na temat roli oksytocyny w procesach rozrodczych oraz jej niska cena powodują, że wielokrotnie hormon ten jest po prostu nadużywany. Z jednej strony oksytocyna podana w odpowiedniej dawce oraz w odpowiednich odstępach czasu znacznie skraca czas trwania porodu, jednak z drugiej strony - zwiększa również liczbę prosiąt urodzonych martwo. Mechanizm zwiększania liczby prosiąt martwo urodzonych po zastosowaniu oksytocyny tłumaczy się na kilka sposobów:

podanie oksytocyny bez uprzedniego sprawdzenia drożności dróg rodnych samicy zawsze generuje problemy porodowe;

przedawkowanie oksytocyny lub zbyt częste podawanie może prowadzić do tzw. skurczu spastycznego i zablokowania akcji porodowej;

zbyt wczesne podanie oksytocyny również może zwiększać ryzyko przedwczesnego oderwania się łożyska lub rozerwania się pępowiny.

Nieodpowiednia pomoc porodowa, a w szczególności brutalne ingerencje w drogach rodnych macior.

Nieodpowiedni przelicznik personel/maciora - zakłada się, że na w pełni "zautomatyzowanych" fermach wskaźnik ten wynosi 1:200 do 1:250, jednak zmniejszenie tego wskaźnika do poziomu 1:100 ma zdecydowanie pozytywny wpływ na zmniejszenie liczny prosiąt urodzonych martwo.

Szeroko rozumiany stres prowadzący do wzrostu stężenia adrenaliny, wynikający na przykład z braku możliwości ścielenia gniazda przez maciorę. Udowodniono, że u macior, które miały możliwość ścielenia gniazda, tj. zaspokajały swój instynkt macierzyński na tym etapie, poród trwał znacznie krócej niż u macior, które takiej możliwości nie miały.

PROSIĘTA URODZONE MARTWO A MUMIE

Prosięta zmumifikowane są, jakby nie było, również prosiętami martwo urodzonymi. Zwykle nie wliczamy ich do puli prosiąt martwo urodzonych, tylko dlatego że prowadzona jest oddzielna statystyka prosiąt zmumifikowanych. Za normę udziału mumifikantów uznaje się do 2 proc. prosiąt w danym miocie.

Zmumifikowane prosięta są wynikiem zamierania płodów po 30. dniu ciąży. Przed tym terminem płody nie mają jeszcze szkieletu, zatem te, które zamierają, zwykle ulegają wchłonięciu przez organizm matki. Po 30. dniu ciąży wykształca się szkielet kostny i płody, które zamierają w macicy, w tym momencie nie mogą być już w całości zresorbowane, dlatego też powstaje mumia.

Powstawanie mumii jest najbardziej charakterystyczne dla okresu od 30. do 70. dnia ciąży (płody mają wtedy 2-17 cm długości). W 70. dniu ciąży płody zaczynają być immunokompetentne, czyli są w stanie obronić się przed potencjalnym czynnikiem zakaźnym same i nie zamierać z powodów infekcyjnych. Oczywiście, nadal istnieje możliwość tworzenia się mumii mierzących więcej niż 17 cm, tj. mających w chwili śmierci ponad 70 dni, w wyniku działania czynników infekcyjnych oraz nieinfekcyjnych, jednak najczęściej spotykane są mumie nieprzekraczające 17 cm długości. Im mumia jest mniejsza (to znaczy starsza), tym bardziej jest odwodniona, duże mumie zaś są słabiej odwodnione. Klasycznym przykładem czynnika infekcyjnego prowadzącego do powstawania mumii jest parwowirus świń, mogą to być również na przykład mykotoksyny.

Potencjał rozrodczy współczesnych świń jest bardzo duży, natomiast jego wykorzystanie pozostaje w wielu wypadkach co najmniej niedostateczne. Odpowiednie warunki utrzymania zwierząt oraz możliwość niwelowania negatywnych skutków zmieniających się pór roku są bez wątpienia kluczowymi zadaniami każdego hodowcy świń. Przy zmiennej cenie żywca wieprzowego stabilizacja wielkości produkcji z jednej strony minimalizuje ryzyko ponoszenia większych strat podczas niekorzystnych warunków rynkowych, z drugiej strony stwarza szansę dobrego zysku podczas dobrej koniunktury.

Artykuł ukazał się w majowym numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.68.137
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!