Wprowadzone rozwiązania skutkowały dotkliwymi stratami dla właścicieli stad świń, a także zwiększeniem wydatków publicznych - wskazuje Izba. Jednak, pomimo dostrzeżonych nieprawidłowości, ogólnie dobrze ocenia ona działania podjęte przez władze i podległe im służby na rzecz ograniczenia zakażeń ASF w Polsce.

Najwyższa Izba Kontroli w przekazanej "Informacji o wynikach kontroli skuteczności przyjętych procedur i podejmowanych działań w celu ograniczenia prawdopodobieństwa wystąpienia w Polsce afrykańskiego pomoru świń" argumentuje: "Po wystąpieniu w lutym 2014 r. dwóch zakażeń ASF u dzików, podjęte natychmiast działania okazały się nieadekwatne do skali zagrożenia. Kluczowe w tym zakresie było arbitralne wyznaczenie przez Głównego Lekarza Weterynarii zbyt rozległego obszaru objętego ograniczeniami, wprawdzie zaakceptowanego przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ale bez konsultacji z Departamentem Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii w MRiRW. Zbyt restrykcyjne okazały się też przepisy określone przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi odnośnie ograniczeń dotyczących obrotu zwierzętami, a także w zakresie znakowania i obróbki mięsa wieprzowego".

"Na skutek obowiązku odrębnego znakowania tusz i konieczności termicznej obróbki mięsa ponad 90 proc. tuczników zostało przetrzymanych w gospodarstwach przez około trzy tygodnie. Szacowany koszt zużycia pasz w tym okresie wyniósł łącznie około 2,3 mln zł" - wytyka Izba.

Zagospodarowanie zwierząt utrudniał wprowadzony w październiku 2010 r. przez ministra rolnictwa zakaz uboju tuczników na własne potrzeby - przypomina NIK. Zniesiono go dopiero w marcu 2014 r. po wnioskach rolników i wojewody podlaskiego.

Izba zaznacza też, że wbrew opinii Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii MRiRW, Główny Lekarz Weterynarii (GLW) zakazał polowań zbiorowych na dziki na obszarze objętym ograniczeniami. Zdaniem NIK zakaz nie pozwalał na elastyczne i uzależnione od potrzeb redukowanie pogłowia dzików.

Jednocześnie zwraca uwagę, że zaledwie dwa miesiące później GLW wystąpił do Komisji Europejskiej o zmianę tego zapisu. Ale polowania zbiorowe na dziki stały się możliwe dopiero w grudniu 2014 r., po ogłoszeniu rozporządzenia ministra rolnictwa w sprawie środków związanych z wystąpieniem ASF-u u dzików.