Systematyczny spadek cen skupu świń, stopniowo pogarsza opłacalność chowu. W tej sytuacji niektórzy rolnicy rozpatrują możliwość zmniejszenia poziomu produkcji trzody. Niskie ceny, to jednak nie tylko problem producentów żywca. Mniejsze jest również zainteresowanie zakupem prosiąt, co odbija się na dochodach rolników specjalizujących się w ich odchowie. O to, jak ocenia sytuację na rynku prosiąt, spytaliśmy Janusza Serafina, który w powiecie radomskim, prowadzi gospodarstwo nastawione na odchów i sprzedaż prosiąt. 

Wielkość produkcji naszego gospodarstwa oscyluje w granicach 1200 prosiąt. Większość odbiorców, stanowią lokalni rolnicy, produkujący w mniejszej skali. Nasze prosięta sprzedajemy w średniej wadze 20 kg.  Na dzień dzisiejszy mamy jeszcze pewne zamówienia, które pozwolą naszemu gospodarstwu swobodnie funkcjonować. Niestety, niska opłacalność tuczu świń, odbija się na poziomie cen, które w minionym okresie spadły. Jeszcze przed kilkoma tygodniami prosięta sprzedawaliśmy w cenie 10,50 /kg. Obecnie cena ta spadła o złotówkę.  W chwili obecnej sytuacja nie jest jeszcze tragiczna, natomiast jeżeli w najbliższym czasie ceny żywca nie wzrosną, z pewnością wywoła to spadek popytu na prosięta, a w konsekwencji dalszą obniżkę cen.

Dodatkowo, sytuację pogarsza wysoki import prosiąt z Dani i innych państw. Rolnicy często preferują prosięta importowane, dlatego krajowym hodowcom trudniej z nimi konkurować. Według danych GUS w pierwszej połowie 2014 roku wielkość importu do Polski świń przeznaczonychdo odchowu (o masie do 50 kg), osiągnęła rekordowy poziom 2027,6 tys. szt. W porównaniu z analogicznym okresem minionego roku, wielkość importu wzrosła o 20 proc. Najwięcej importowanych prosiąt pochodzi z Danii, Holandii i Niemiec. 

Podobał się artykuł? Podziel się!