Stres jest różnie definiowanym pojęciem w zależności jakiej dziedziny życia dotyczy jednak można z tych wszystkich definicji wyprowadzić wspólny mianownik. Stres jest reakcją organizmu na zaburzenie jego równowagi wewnętrznej a więc reakcją próbującą ją przywrócić. Może on być wywołany przez wiele czynników wewnętrznych i zewnętrznych jak ból, choroba, uraz, ostre światło i właśnie temperatura. Stres wywołany przez wpływ wysokiej temperatury nazywamy stresem cieplnym.

Każdy żywy organizm ma tzw. „strefę komfortu cieplnego". Jest to temperatura otoczenia w której czuje się najlepiej ponieważ nie wkłada wysiłku ani w ogrzanie ani chłodzenie organizmu, w tej temperaturze najchętniej pobiera paszę, łatwo odchowuje potomstwo, optymalnie przyrasta i wykorzystuje paszę.

Strefa komfortu cieplnego dla świń różna jest dla osobników w różnym wieku, np. dla prosiąt osesków jest to temp. 34-33oC, dla starszych prosiąt odsadzonych i warchlaków to 23-24oC, a dla loch 18-22oC.

Najczęściej obserwowane objawy stresu cieplnego to: apatia, świnie szybciej oddychają stąd wrażenie dyszenia, rośnie temperatura ciała, wzrasta spożycie wody a maleje pobór paszy, spada mleczność loch i pogarsza się jakość odsadzanych prosiąt, zaburzeniu ulega gospodarka hormonalna a więc pogarsza się skuteczność inseminacji.

Przekroczenie możliwości obniżenia temperatury ciała doprowadza do załamania produkcji i stawia organizm w sytuacji walki o utrzymanie przy życiu najważniejszych organów i funkcji życiowych.

Produkcja mleka u loch, funkcje rozrodcze czy przyrosty u prosiąt i tuczników stają się teraz dużo „mniej ważne" i organizm „zwalnia" w rejonach - skąd inąd najważniejszych dla hodowcy (!) - bo dotyczących ekonomiki produkcji. Ważniejsze jest teraz bowiem utrzymanie w odpowiednim stanie narządów najważniejszych dla życia.

Zbyt wysokie temperatury mają ogromny wpływ na rozród w stadzie. Jedną z podstawowych konsekwencji stresu cieplnego są zaburzenia płodności loch. Zaburzenia w rozrodzie wynikają z jednej strony ze zmniejszonego pobrania paszy, a na skutek tego z ujemnego bilansu energii. Z drugiej strony z wpływu ciepła na funkcjonowanie gospodarki hormonalnej kontrolującej funkcje układu rozrodczego. W miesiącach letnich obserwujemy spadek skuteczności inseminacji oraz wzrost odsetka tzw. cichych rui.