PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nowoczesna hodowla zarodowa świń

Nowoczesna hodowla zarodowa świń

Autor: Iwona Dyba

Dodano: 22-11-2014 11:21

Tagi:

Zaglądamy do gospodarstwa, gdzie rolnicy szukają nowych rozwiązań, które wpłyną korzystnie na zwierzęta, usprawnią pracę i poprawią wyniki stada hodowlanego.



Tym razem trafiłam na Wielkopolskę, do serca kraju, jeżeli chodzi o wielkość produkcji trzody chlewnej, koncentrację i jej dobre zorganizowanie. Miałam tam przyjemność poznać rolników zajmujących się hodowlą zarodową trzody chlewnej.

W miejscowości Nowa Wieś w pow. leszczyńskim znajduje się gospodarstwo Leszka Prałata, który razem z synem Bogusławem prowadzi hodowlę. Dodatkowo pomocą w zabiegach weterynaryjnych i specjalistyczną poradą służy drugi syn pana Leszka - Krzysztof, który jest weterynarzem. Leszek Prałat już od 30 lat zajmuje się zarodową hodowlą świń. Jednak nie można tutaj ujmować zasług w wypracowaniu świetnych wyników stada synowi Bogusławowi, który codziennie zajmuje się zwierzętami, opiekuje się porodówką, w pełni kieruje rozrodem i kojarzeniami zwierząt, a przy tym cały czas szuka nowinek i lepszych rozwiązań, które usprawnią codzienną pracę i wpłyną korzystnie na stado. Można śmiało powiedzieć, że ojciec i syn stanowią sprawny i zgrany duet.

Tym bardziej że mimo trudniejszych czasów i niepewnej sytuacji w krajowej produkcji świń, Prałatowie nie rezygnują z hodowli, lecz z roku na rok coraz bardziej specjalizują się w tym fachu. Stado podstawowe liczy ok. 90 loch. Główna działalność w gospodarstwie to sprzedaż loszek i knurków hodowlanych. Zwierzęta, które nie przejdą selekcji do dalszej hodowli, są kierowane na tucz. Produkcja odbywa się w trzech budynkach gospodarskich. W pierwszym znajdują się sektory tuczarni. W kolejnym, gdzie w jako jedynym zwierzęta są utrzymywane na słomie, są lochy prośne, wśród których znajdują się loszki remontowe wprowadzone do stada. Tutaj sprawdza się też knury przed sprzedażą - czy oddają skoki na fantom lub na loszki. W tym budynku są również knury rozpłodniki, od których jest pobierane nasienie. W trzecim, największym i najnowszym budynku stworzono cztery sektory porodowe, trzy sektory warchlakarni, sektory tuczarni i wychowu loszek i knurków hodowlanych oraz sektor krycia. Na paszę uprawianych jest ok. 65 ha pól. W silosach umieszczonych przy paszarni udaje się zmagazynować 600 t zboża. Jak podkreśla pan Leszek - staramy się dokupywać zboże w żniwa, tak aby zabezpieczyć cały rok produkcji zwierząt.

Nie bez znaczenia jest też dział sprzedaży tucznika. Warto zauważyć, że państwo Prałatowie są członkami spółdzielni produkującej trzodę chlewną Nowopol. W składzie spółdzielni jest dziewięciu członków, dwóch prowadzi wyłącznie tucz świń, pozostali mają stada w cyklu zamkniętym. W zeszłym roku Nowopol sprzedał wspólnie ok. 7,5 tys. tuczników.

DOKŁADNA PRACA HODOWLANA

W tym roku podczas XX Regionalnej Wystawy Zwierząt Hodowlanych "Sielinko 2014" Leszek i Bogusław Prałatowie zdobyli aż cztery nagrody. Były to dwa czempionaty w kategorii knurów mieszańców ras ojcowskich i loszek mieszańców ras matecznych oraz wiceczempionat knurów rasy wbp i wiceczempionat loszek mieszańców ras matecznych. To wyłącznie tytuły zdobyte w tym roku, jednak szafa z nagrodami i wyróżnieniami w domu Prałatów pęka w szwach. Jest to potwierdzenie, na jakim poziomie jest prowadzona właśnie ta hodowla.

W stadzie podstawowym są prowadzone trzy linie hodowlane. 30 loch rasy wbp jest wykorzystywanych do produkcji czystorasowych knurków i loszek właśnie tej rasy, kolejne 30 wbp jest zapładnianych nasieniem pbz, co daje nam loszki mieszańcowe wbp x pbz. Jak zwraca uwagę pan Bogusław - można powiedzieć, że to właśnie te loszki są najlepszymi matkami, rodzą też najwięcej prosiąt, dobrze wyrównanych wagowo.

Pozostałe lochy w stadzie to matki rasy duroc. Ta rasa ojcowska jest kojarzona z rasą duroc lub pietrain. W ten sposób do hodowli i późniejszej sprzedaży trafiają knurki mieszańcowe duroc x pietrain. Mimo tego, że w produkcji trzody chlewnej od kilku ładnych lat utrzymuje się zła koniunktura, to hodowcy z Nowej Wsi ciągle mają stałych klientów na swoje zwierzęta. Jest to kolejne potwierdzenie, że materiał hodowlany, jakim dysponują, spełnia wymagania klientów. W ub. r. sprzedano z tego gospodarstwa 180 knurków i 300 loszek. Zwierzęta, które już w pierwszych dniach życia nie przejdą selekcji do dalszej hodowli, są kierowane na tucz. Już podczas przebywania przy losze osobniki nie spełniające wymagań mają nacinane ucho - to gwarantuje, że później nie znajdą się przez przypadek w sekcji hodowlanej.

Średnie przyrosty loszek ocenione przyżyciowo, mierzone od dnia urodzenia, wynoszą ok. 700 g/d, knurków ok. 770 g/d. Knurki w czystej rasie, których mięsność jest poniżej 61 proc., nie są w ogóle sprzedawane, z kolei dla knurków duroc x pietrain ta poprzeczka jest nieco wyżej ustawiona i wynosi 62,5 proc. Hodowcy mogą się pochwalić również wysokim poziomem odsadzonych prosiąt od jednej maciory w ciągu roku. Dla przykładu - w czystej rasie wbp w zeszłym roku udało się odsadzić 28 prosiąt. Pan Leszek zwraca uwagę, że taki wynik to zasługa krótkiego okresu międzymiotu, który wynosi w tym gospodarstwie ok. 152 dni. W efekcie daje nam to bardzo dobrą częstotliwość oprosień na poziomie ok. 2,4. - Jeszcze kilka lat temu mieliśmy najkrótszy okres międzymiotu spośród stad hodowlanych w Polsce. Od tamtej pory utrzymujemy ten poziom. Dla nas jest to konieczność ze względu na cykl produkcyjny i dostępność budynków inwentarskich. Produkcja jest zsynchronizowana co do dnia, tak aby zachować też zasadę "całe pomieszczenie pełne - całe pomieszczenie puste". Nie możemy sobie pozwolić np. na późne odsadzenia prosiąt, wtedy rozsypałby się ten schemat - tłumaczy pan Leszek.

Kolejna rzecz, która decyduje o stałym postępie hodowlanym, to wysoki poziom remontu stada. Nie można tego bagatelizować szczególnie wtedy, gdy na krajowy rynek sprzedaje się zwierzęta do dalszego rozrodu. Tutaj remont wynosi 40 proc. Przeciętny okres użytkowania loszki to sześć miotów, jednak hodowcy podkreślają, że jak wszędzie, zdarzają się również tu rekordzistki, czyli wyjątkowo dobre matki, wychowujące większą liczbę miotów. Wysoki poziom brakowania w gospodarstwie zarodowym to rodzaj pewnej gwarancji dla klientów. Jak wyjaśniają właściciele - jeżeli ktoś od nas po roku kupuje zwierzęta, to może mieć pewność, że nie będą spokrewnione z tymi, które aktualnie posiada w stadzie. To już będzie inna genetyka. Poza tym rolnicy prowadzą szczegółowe zapisy linii hodowlanych oraz sprzedanych zwierząt. Remont stada nie omija również knurów, średnio są one użytkowane jako rozpłodniki przez ok. rok. Aktualnie w stadzie są dwa knury wbp, pietrain i pbz.

- Rotacja jest duża, bo jak zostawiamy swoje loszki, to nie możemy za długo czekać, istnieje bowiem ryzyko zwiększenia spokrewnienia w stadzie. Często też sami produkujemy knury, sprowadzamy np. nasienie z zagranicy i po tym nasieniu zostawiamy samca. Wtedy mamy pewność, że nikt w okolicy nie będzie miał takiej genetyki. Podobnie staramy się, aby nie kupować nasienia z okolicznych SHiUZów - wyjaśniają hodowcy.

PRODUKCJA NASIENIA

W rozrodzie loszek pan Bogusław stosuje 100 proc. inseminacji. Co ciekawe, 85 proc. to inseminacja nasieniem pobranym od knurów utrzymywanych w gospodarstwie, pozostały odsetek pochodzi z zakupu. Średnia skuteczność krycia loch w stadzie nie spada poniżej 92 proc. Jednak osiągniecie tak dobrego wyniku to efekt lat pracy również w zakresie pobierania nasienia i przygotowania porcji do inseminacji.

Stado jest prowadzone w cyklu cotrzytygodniowych oprosień, lochy są podzielone w grupy po ok. 13 szt. To oznacza, że w gospodarstwie nie potrzeba jakiejś zawrotnej liczby porcji nasienia. Wystarcza przygotować 15-20 porcji jednorazowo. Bogusław Prałat podkreśla, że produkcja porcji nasienia nie jest trudna, ale gdy znajdziemy na to czas, to trzeba robić to starannie, skoncentrować się na tym i nie rozpraszać się na inne zadania w gospodarstwie. Młody hodowca uczył się przygotowania porcji nasienia na zaprzyjaźnionej fermie, później sam się doskonalił, tak jak to zwykle bywa, metodą prób i błędów. Jak sam mówi, nie posiada profesjonalnego laboratorium, a poszczególne elementy kompletował z roku na rok. - Na początku nie wiedzieliśmy, czy będę się tym stale zajmował i czy przede wszystkim będzie mi to wychodziło. Dlatego sukcesywnie kompletowałem potrzebny sprzęt. Na początku Bogusław uczył się pobierania nasienia od starszych knurów, które normalnie kryły loszki, później wiedział już, jak postępować z młodymi osobnikami. Porcje nasienia są przygotowywane co trzy tygodnie, wtedy gdy przychodzi pora krycia. Do przygotowania porcji nasienia hodowca wykorzystuje pięciodniowe rozpuszczalniki, ale lochy są kryte nie starszym nasieniem niż czterodniowe. Prawidłowość ruchu plemników jest sprawdzana pod mikroskopem. Klin Karrasa pozwala ocenić, ile porcji można przygotować z pobranego nasienia. Na koniec gotowe porcje są przechowywane w lodówce w temperaturze 16-18oC. Trzeba też pamiętać, aby 2-3 razy dziennie przewrócić porcje nasienia przechowywane w lodówce, aby plemniki nie zlepiały się. Przy młodych knurach, które dopiero zaczynają swoją karierę rozpłodników, warto też sprawdzić objętość ejakulatu za pomocą wagi.

Przed inseminacją porcje nasienia nie są specjalnie podgrzewane. - Jedni praktykują podgrzewanie nasienia w łaźniach, inni nie. My przy zastosowanych rozcieńczalnikach nie musimy; po prostu włożymy je do kieszeni i takie lekkie rozgrzanie wystarczy - mówi Bogusław.

Zagęszczenie plemników w porcji nasienia przygotowywanych przez hodowcę wynosi min. 3,5 mln. Jest to sporo, ale przy czterech rozpłodnikach nie ma konieczności, aby oszczędzać i śrubować wyniki. Warto też pamiętać, aby podczas pobierania lub przygotowania porcji nasienia nie używać rękawiczek z lateksu, bo działa on zabójczo na plemniki.

PRAKTYCZNE ROZWIĄZANIA

Wśród rozwiązań usprawniających pracę, szczególnie w kluczowych momentach produkcji, jakim są porody, znajdują się przenośne kamery. Porody w gospodarstwie są synchronizowane i praktycznie wszystkie loszki z grupy proszą się jednego dnia. Jednak gdy zdarzą się jakieś opóźnienia i poród nastąpi w nocy, to wtedy przy kojcu takiej lochy jest ustawiana przenośna kamera. Podgląd obrazu znajduje się w biurze mieszczącym się w domu. To pozwala, aby doglądać daną lochę nie na porodówce, ale za pomocą telewizora w domu. - Tylko jeżeli widzę, że coś jest nie tak, akcja porodowa się przedłuża, lub gdy dane prosię wygląda na martwe, to idę zainterweniować. Na pewno taki system znacznie usprawnia pracę i eliminuje spędzanie części nocy na porodówce.

Kolejna rzecz, która często w gospodarstwach trzody chlewnej wymaga szybkiej interwencji, to wentylacja. Prałatowie posiadają system ostrzegania. Wentylacja jest w pełni automatyczna, a każdy sektor posiada swój czujnik, więc jeżeli zabraknie prądu, parametry temperatury wewnątrz zmniejszą lub zwiększą się poza ustawioną normę, to hodowcy są alarmowani SMS-em na komórkę. W treści jest opisana usterka, dodatkowo włączany jest dźwiękowy alarm syren. SMS-owy alarm obejmuje również brak prądu w danym gniazdku elektrycznym, co oznacza, że dowiemy się, jeżeli na porodówce w części legowiskowej przestanie świecić lampa dogrzewająca prosięta.

ŻYWIENIOWA DBAŁOŚĆ O ZWIERZĘTA

W produkcji świń, a szczególnie w hodowli, wyniki zwierząt i ich zdrowotność w dużej części zleżą od paszy. Pasza hodowlana powinna dobrze przygotowywać zwierzęta do użytkowości rozpłodowej w przyszłości. Leszek i Bogusław Prałatowie podkreślają, że wszystkie zwierzęta w gospodarstwie otrzymują paszę hodowlaną, bogatszą w witaminy, mikroelementy i w składniki odżywcze. Wprowadzanie dodatkowych mieszanek dla zwierząt, które idą wyłącznie na tucz, byłoby dodatkowym obciążeniem. W gospodarstwie jest stosowanych aktualnie osiem receptur paszowych. Co 2-3 miesiące w paszach jest badany poziom podstawowych składników odżywczych. Pasza jest zabezpieczana przed mikotoksynami, dodawane są do niej również zakwaszacze. - Od trzech lat zrezygnowaliśmy ze skarmiania otrąb. Zazwyczaj są one zanieczyszczone mikotoksynami, a to zawsze niekorzystnie odbija się na wynikach w rozrodzie. Znacznie lepszym rodzajem włókna dla loch są wysłodki melasowane i granulowane. Są termicznie obrabiane, mają sporo energii i są przede wszystkim wolne od mikotoksyn. Mimo tego dodatkowo zabezpieczamy paszę na wypadek zanieczyszczenia zbóż mikotoksynami, dla wszystkich grup technologicznych, nawet dla prosiąt, ponieważ w przyszłości te młode będą u nas lub w innym gospodarstwie użytkowane rozpłodowo. Dlatego trzeba je zabezpieczać od samego początku - wyjaśniają hodowcy.

Korzystny wpływ na status zdrowotny mają również stosowane zakwaszacze, które obniżają pH, stabilizują korzystną mikroflorę w jelitach oraz zwiększają aktywność enzymatyczną w przewodzie pokarmowym. Oprócz tych produktów od ok. pięciu lat pan Bogusław dodatkowo wzbogaca paszę w efektywne mikroorganizmy, które sam produkuje. - Prozdrowotne szczepy bakterii są namnażane w beczkach z wodą, jako pożywka jest dodawana melasa. Po odpowiednim czasie gotowy produkt jest dolewany podczas przygotowywania paszy w ilości od 3 do 6 l na tonę w zależności od grupy. Wiemy, że niektórzy spryskują nimi nawet pomieszczenia, my stosujemy je w paszy.

Jednocześnie rolnik zauważa: - Od kiedy je stosujemy, znacznie poprawił się mikroklimat w chlewni, poziom amoniaku nie jest tak drażniący. Mamy też otwarty zbiornik na gnojowicę, zawsze zostawał tam spory kożuch. W ostatnim roku nie było kożucha i jesteśmy przekonani, że jest to zasługa probiotyków. Dodatkowo mikroorganizmy obniżają pH paszy, przez co stosujemy mniejsze ilości zakwaszaczy w paszy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.112.7
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!