Odkąd krajowy areał upraw kukurydzy przeznaczonych na ziarno zaczął wzrastać, proporcjonalnie zwiększa się również znaczenie tego zboża w żywieniu świń. Mimo że występująca w ubiegłym roku susza odbiła swoje piętno na wysokości zbiorów, wielu rolników również w obecnym sezonie skarmia w swoich chlewniach duże ilości kukurydzy. Niezależnie od tego czy stosujemy suszone, czy kiszone ziarno, kukurydza wykazuje wysoką wartość energetyczną, dzięki czemu pasza oparta na bazie tego surowca pozwala na pokrycie potrzeb pokarmowych szybko rosnących tuczników. Niestety kukurydza ma także swoje wady.

Jako słabą stronę ziarna kukurydzy uznać należy z pewnością niską zawartość białka, w tym najważniejszych aminokwasów egzogennych: lizyny, metioniny, treoniny i tryptofanu. Oznacza to konieczność zastosowania w recepturze paszy nieco większych ilości komponentów wysokobiałkowych, oraz trudniejsze zbilansowanie udziału poszczególnych mikroelementów. Dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie premiksów dedykowanych specjalnie do użycia w paszach z wysokim udziałem ziarna kukurydzy. Mieszanki takie coraz częściej znajdują się w ofercie firm paszowych.

Kolejną rzeczą na która warto zwrócić uwagę jest zawartość włókna w ziarnie kukurydzy: jest ona bardzo niska (rzędu 2 proc.) co przy wysokich dawkach kukurydzy w mieszankach dla trzody może nie pokryć zapotrzebowania zwierząt na ten składnik. Nie zapomnijmy więc o dokładnym uwzględnieniu zalecanego poziomu włókna w paszy. Mieszankę warto wzbogacić komponentami takimi jak ziarno jęczmienia lub niewielkie dawki owsa.

Nie zapominajmy także o potencjalnie wysokim ryzyku skażenia ziarna kukurydzy mikotoksynami. Wpływ na to ma przede wszystkim długi okres wegetacji, i opady występujące często w okresie zbiorów. Równie dobrze mikotoksyny mogą powstać jednak również na skutek źle przeprowadzonego dosuszenia/zakiszenia ziarna. Jeżeli stosujemy wysokie dawki kukurydzy warto jest więc wzbogacić paszę dodatkiem wiążącym mikotoksyny.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!