Zabieg przycinania, bądź piłowania kiełków u prosiąt od dawna budzi wiele kontrowersji. Według obrońców praw zwierząt, jest to zadawanie żywym istotom niepotrzebnego cierpienia. Niestety, w wielu przypadkach korekcja uzębienia u nowonarodzonych prosiąt jest niezbędna. U wysokoprodukcyjnych ras świń, brak tego zabiegu prowadzi często do poranienia wymienia u lochy. Rany stanowią „wrota” dla patogennych drobnoustrojów. Stan zapalny przez nie wywołany prowadzić może do ograniczenia, bądź całkowitego zahamowania laktacji. Zjawisko to prowadzi często do wysokiej śmiertelności osesków, wskutek niedożywienia i biegunki. Dodatkowo, nieobcięte kiełki w przyszłości mogą sprzyjać pogryzieniom.

Dlatego też, czy nam się to podoba, czy nie, w wielu przypadkach obcinania kiełków wyeliminować się nie da. Powinno je się stosować wówczas, gdy w przeszłości występowały w stadzie przypadki poranienia wymion. Do korekcji kiełków należy używać specjalnie do tego przystosowanych kleszczy. Powinny być one regularnie systematycznie dezynfekowane, tak by nie stały się wektorem dla chorobotwórczych drobnoustrojów. Muszą być również odpowiednio ostre, aby obcinać, a nie miażdżyć zęby. Kiełki należy przycinać równo, tak by nie powodowały one poranienia śluzówki. Nie należy również wykręcać, bądź wyrywać uzębienia – powstałe rany będą bowiem sprzyjały infekcjom. Do piłowania zębów można także użyć specjalnie do tego celu przeznaczonej szlifierki.

Zabiegu przycinania, lub piłowania kiełków, należy dokonywać w 1 dniu życia prosiąt. Ewentualne zranienia, powstałe w czasie wykonywania zabiegu, będą bowiem wówczas niewielkie i szybko się zagoją. Korekcji uzębienia kategorycznie nie wolno dokonywać powyżej 7 dnia życia osesków. W myśl obecnych przepisów, zabieg może być przeprowadzony wyłącznie przez lekarza, bądź technika weterynarii.

Choć przycinanie zębów u nowonarodzonych prosiąt, dla wielu wydaje się okrutne, niekiedy nie można go uniknąć. Istnieje wprawdzie wiele gospodarstw, w których nie ma konieczności stosowania tego zabiegu. W innych jednak, zabieg ten jest wyborem mniejszego zła. Nie zapomnijmy tylko, że wiąże się on z ogromnym cierpieniem zwierząt, przycinanie kiełków stosujmy więc wtedy, kiedy jest absolutnie konieczne.  

Podobał się artykuł? Podziel się!