Każdy hodowca wie, że ciąża u lochy trwa książkowe „trzy miesiące, trzy tygodnie i trzy dni”, czyli zazwyczaj około 115 dni. W dużych stadach to program komputerowy przypomina personelowi o zbliżającej się dacie wyproszeń. W mniejszych gospodarstwach najczęściej rolnicy ograniczają się do prowadzenia tradycyjnych notatek. Pamiętajmy jednak że locha jest żywym organizmem, terminu porodu, nie da się więc przewidzieć ze stuprocentową precyzją. Aby nadzorować, a w razie konieczności pomagać maciorom przy wyproszeniu, niezbędna jest znajomość podstawowych objawów, nadchodzącego porodu. Są one dość wyraźne i w większości przypadków bardzo łatwo jest je zaobserwować.

Pierwsze objawy zbliżającego się porodu zaobserwować można na około 7 dni przed oproszeniem. Następuje wtedy opuszczenie wymienia. Gruczoł mlekowy jest powiększony i obrzmiały. Na kilka dni przed porodem następuje również zaczerwienienie i obrzęk sromu. Na około 24 godziny przed porodem u lochy obserwujemy pobudzenie i niepokój. Objawia się on częstą zmianą pozycji (naprzemiennym wstawaniem i kładzeniem się). Jeżeli w kojcu znajduje się ściółka, locha tworzy z niej gniazdo. W tym czasie może – ale nie musi dojść do spadku apetytu u lochy. Jeżeli w sutkach pojawia się siara, świadczy to o tym, że poród prawdopodobnie nastąpi w ciągu najbliższych 12 godzin.  Na kilka godzin przed porodem, charakterystycznym objawem jest również częste oddawanie moczu. Wyciek śluzu z pochwy wskazuje na to, że w najbliższym czasie powinna rozpocząć się akcja porodowa..

Przy prawidłowo przebiegającym porodzie, co pół godziny na świecie powinno pojawiać się kolejne prosię. Jeżeli jest inaczej oznacza to, że niezbędna staje się interwencja hodowcy.

Umiejętność dostrzeżenia omówionych symptomów jest niezbędna do tego aby w razie konieczności wspomóc lochę w czasie porodu, co zapobiega stratom wśród prosiąt i chroni lochę przed poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi. Bez znajomości podstawowych objawów zbliżającego się porodu nie uzyskamy zatem zadowalających wyników rozrodu.