Przy niskiej obecnie rentowności produkcji zwierzęcej hodowcy, chcąc mimo wszystko się rozwijać, muszą niejednokrotnie zacząć od postawienia budynku inwentarskiego. Wysokie koszty budowy obiektu murowanego stanowią dla niektórych barierę nie do pokonania. W takim przypadku dobrym rozwiązaniem może okazać się postawienie hali namiotowej i zaadaptowanie jej dla bydła mięsnego lub mlecznego.

O kwestie dotyczące hal namiotowych i ich wykorzystania w produkcji zwierzęcej zapytaliśmy Tomasza Betkę z firmy Skavska.

"Farmer": Którzy rolnicy decydują się na wybór tego rodzaju utrzymania bydła? Czy to zależy od skali produkcji, czy też regionu kraju?

Tomasz Betka: Bardzo dużą rolę odgrywa chęć dalszego rozwoju swoich gospodarstw przez rolników, a hale z plandeki to szybki w realizacji projekt, w dodatku dużo tańszy od budynków tradycyjnych, co powoduje, że jest on coraz częściej wybierany przez hodowców bydła, bez znaczenia na region kraju czy wielkość hodowli. Trwałość naszych hal oraz ich uniwersalność szybko przekonują do siebie coraz większą liczbę osób.

"Farmer": Jak należy przygotować się do wybudowania tego typu obiektu?

T.B.: Na pewno trzeba określić, na ile sztuk bydła ma być przeznaczona hala oraz jakim sprzętem i technologią produkcji dysponujemy. Dzięki tym ustaleniom wiemy, jaką wielkość hali dobrać do potrzeb hodowcy. Bardzo ważne jest przygotowanie podłoża. Najczęściej wybieraną opcją jest wylewka betonowa, ponieważ znacząco ułatwia i usprawnia pracę, lecz trzeba podkreślić, że nie jest to wymogiem, ponieważ hale te stawia się również na zwykłym gruncie.

"Farmer": Czy w halach można utrzymywać każdy rodzaj bydła?

T.B.: Z doświadczenia wiemy, że tak. W tego typu halach warunki do chowu bydła są bardzo dobre, a z opinii klientów wynika, że bydło mięsne, jak i mleczne bardzo dobrze reaguje na przebywanie w tego typu obiektach. Użytkownicy tych hal zaobserwowali zwiększoną zdrowotność, a nawet szybszy przyrost masy w przypadku bydła mięsnego.