Niestety nie zawsze jest to takie proste, bo lochy w tym temacie charakteryzują się dużą zmiennością osobniczą.

Biorąc pod uwagę lochy karmiące musimy zadbać o to, aby przede wszystkim wyjadały odpowiednią ilość paszy. W ciągu dnia możemy obserwować, czy rozkarmienie loch w trakcie laktacji przebiega prawidłowo. Podczas karmienia locha powinna wstawać i być aktywna, praktycznie powinna zjeść każdą porcję zadanej paszy w ciągu dnia. Pasza nie powinna też zalegać w korycie dłużej niż pół godziny od momentu jej zadania. Niezbędna jest tu obserwacja loch przez osoby pracujące przy zwierzętach.

Nabiera to jeszcze większego znaczenia w odniesieniu do pierwiastek, nie zawsze łatwo jest je rozkarmić. Nie są przyzwyczajone do tak intensywnego żywienia w trakcie laktacji i pobierania zwiększonych ilości paszy. Tu jest potrzebna szczególna czujność.

W tym przypadku można zdecydować się na polewanie paszy wodą, która zwiększa automatycznie jej pobranie. Można też zwiększyć udział energii metabolicznej w kg paszy np. poprzez natłuszczanie paszy olejami roślinnymi. Zalecenia żywieniowe w tym temacie różnią się w zależności od utrzymywanej rasy świń. Energia metaboliczna w kg paszy mieszanki pełnoporcjowej dla lochy karmiącej może wahać się od 12,8 -14,3 MJ EM/kg.

Jeżeli, mimo wszystko w trakcie laktacji nie uda nam się utrzymać lochy w dobrej kondycji, to musimy postarać się o jej poprawę w następnym cyklu reprodukcyjnym.

W tym celu polepszanie kondycji, na zasadzie korekty żywienia powinniśmy rozpocząć nie wcześniej niż po trzecim tygodniu ciąży. Zalecenia żywieniowe mówią o zwiększeniu dziennej dawki pokarmowej w tym czasie nawet o 1 kg pełnoporcjowej mieszanki dla loch prośnych. Jeżeli locha po laktacji jest skrajnie wycieńczona, to nie powinniśmy zwlekać i rozpocząć intensywne żywienie od początku ciąży.

Podobał się artykuł? Podziel się!