Sprzedaż wieprzowiny QAFP na terenie całej Polski ma ruszyć we wrześniu. Dlatego zakład już teraz szykuje pewną grupę dostawców.

Rolnicy, którzy przeszli audyt i otrzymali certyfikaty produkcji tuczników zgodnie z systemem QAFP już teraz mają zapewniony u nas zbyt tuczników. Nie możemy przecież namawiać rolników na przechodzenie na produkcję tuczników w systemie QAFP, co czasami w gospodarstwach łączy się z większymi bądź mniejszymi kosztami, nie dając nic w zamian. Dlatego już teraz rolnicy uczestniczący w programie otrzymują w skupie dodatek od 20 do 50 zł/sztuce - tłumaczy Andrzej Tułaza, prezes ZM Salus.

Jak podkreśla prezes, na razie ten rodzaj mięsa jest sprzedawany na rynku lokalnym. - Jesienią mięso wejdzie do sieci hoteli i restauracji prawdopodobnie na terenie całego kraju – dodaje prezes.

- Oprócz tego, że do rozbioru na mięso QAFP są przeznaczone najlepsze tusze, bez wad jakościowych, to dodatkowo przesunęliśmy podklasę wagową tusz w górę. Dla mięsa QAFP wynosi ona od 90 do ok. 100 kg. To są ciężkie tuczniki i automatycznie bardziej otłuszczone. Wiadomo, że normalnie nie jest to korzystne dla zakładów mięsnych, ale dzięki temu możemy otrzymać bardziej smaczne mięso o właściwych parametrach jakościowych – podkreśla Andrzej Tułaza. Podobał się artykuł? Podziel się!