Wydawać by się mogło, że niskie ceny skupu tuczników w połączeniu ze spadającym pogłowiem loch i zagrożeniem wynikającym z wystąpieniem ASF na terenie naszego kraju skutecznie zniechęcą producentów trzody chlewnej do inwestowania w nowe obiekty. Z jednej strony w tak niepewnych czasach trudno podjąć decyzję o budowie, której koszty liczone są nierzadko w milionach złotych. Z drugiej jednak strony, aby nadążyć za konkurencją z innych krajów UE, inwestycje w nowe chlewnie są często niezbędne. Wielu producentów chce również skorzystać z szansy, jakie dają dopłaty z tytułu PROW 2014-2020. Jednak podjęcie decyzji o rozbudowie gospodarstwa to dopiero pierwszy krok na długiej i wyboistej drodze, której celem jest uruchomienie produkcji w nowym obiekcie. Zanim zdecydujemy się na konkretne rozwiązania techniczne czy zajmiemy się poszukiwaniem wykonawców, niezbędne jest zgromadzenie stosownych pozwoleń umożliwiających rozpoczęcie budowy. W artykule spróbujemy przybliżyć zawiłe prawodawstwo i pokażemy, jakie warunki należy spełnić, by otrzymać zezwolenie na budowę obiektu.

OD CZEGO ZACZĄĆ?

Po podjęciu decyzji o rozpoczęciu inwestycji pierwszym krokiem jest sprawdzenie, czy będzie ona zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Można to zweryfikować w urzędzie gminy, na terenie której leży konkretna działka. Nie ma problemu, jeżeli na terenie gminy obowiązuje plan zagospodarowania przestrzennego i inwestycja zgodna jest z planowanym przeznaczeniem nieruchomości. Problemy zaczynają się, jeśli zapis planu zagospodarowania przestrzennego nie zgadza się z przeznaczeniem naszej inwestycji. W tej sytuacji istnieją dwa rozwiązania: można w urzędzie gminy złożyć wniosek o zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub zdecydować się na zmianę lokalizacji przedsięwzięcia. Pierwsze rozwiązanie wydaje się zdecydowanie lepsze, jednak niekiedy czas potrzebny na zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego może być na tyle długi, że lepiej rozejrzeć się za inną lokalizacją. Również to rozwiązanie nie jest idealne - duże oddalenie nowego obiektu od gospodarstwa stwarza problemy natury logistycznej, a konieczność podciągnięcia przyłącza elektrycznego czy wodociągowego niesie ze sobą wzrost kosztów inwestycji. W niektórych sytuacjach nie da się jednak tego uniknąć.