PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Odbudowa pogłowia macior - możliwa w oparciu o duże gospodarstwa

Odbudowa pogłowia macior - możliwa w oparciu o duże gospodarstwa Według KZP-PTCH odbudowa pogłowia loch w Polsce jest jeszcze możliwa. fot. Shutterstock

Aleksander Dargiewicz z Krajowego Związku Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej przedstawia koncepcję, która mogłaby wzmocnić krajową produkcję świń. W tych założeniach odbudowa pogłowia nie będzie możliwa bez dalszego rozwoju dużych gospodarstw trzody chlewnej, ich specjalizacji, a także budowania integracji pionowej z zakładami mięsnymi. Poniżej prezentujemy komunikat KZP-PTCH.



W Polsce od lat narasta problem liczby importowanych prosiąt przy systematycznym spadku pogłowia krajowych loch. Sektor produkcji trzody chlewnej pogrąża się w coraz większym kryzysie. Pogłowie świń spadło od grudnia 2014 do grudnia 2015 o ponad milion sztuk, z czego spadek pogłowia macior wyniósł 150 tys. szt. W tym samym czasie import prosiąt do kraju wzrósł o 8,3% osiągając poziom prawie 6 mln sztuk.

Pomimo największego wsparcia kierowanego od lat do małych gospodarstw produkujących w systemie tradycyjnym, to właśnie w tym sektorze wystąpiły największe spadki pogłowia. Zbyt duże rozdrobnienie produkcji w Polsce (średnie stado liczy ok 50 szt.) oraz niska wydajność (ok. 18 tuczników od maciory w roku) nie sprzyja uzyskiwaniu przewagi konkurencyjnej w stosunku do ferm zachodnich. Istniejący system finansowy wsparcia nie sprawdził się. Duńskie fermy, w których odbywa się produkcja prosiąt są świetnie zarządzane, a ich średnia obsada wynosi 2000 macior.

Rozwój sektora tuczu kontraktowego w kraju zrodził się po wejściu Polski do Unii Europejskiej, kiedy to rodzime zakłady mięsne musiały sprostać dużo bardziej powiązanej pionowo i skoncentrowanej konkurencji zachodniej. Zarówno kontrakty eksportowe oraz te podpisywane sieciami handlowymi wymagały dużych i wyrównanych partii surowca, których nie można było pozyskać na rynku lokalnym. Dlatego wzmożone zainteresowanie tuczem kontraktowym otworzyło nowe możliwości dla importerów prosiąt z zagranicy.

Małe krajowe gospodarstwa produkujące prosięta nie były w stanie zasiedlać licznie powstających dużych tuczarni świń potrzebujących jednorazowo ponad 1000 szt. prosiąt. Wykorzystywanie wielu źródeł do zasiedlania jednej fermy tuczowej prowadzi bowiem do dużych problemów zdrowotnych spowodowanych różnym statusem zdrowotnym gospodarstw – potencjalnych dostawców prosiąt. Powiedzenie, które utarło się wśród producentów trzody chlewnej mówi, że „wiele źródeł oznacza wiele problemów”. Ferma loch, która jest w stanie jednorazowo zasiedlić tuczarnię na 1000 stanowisk powinna posiadać stado macior na poziomie 2000 szt.

Jeżeli chcielibyśmy zastąpić import 6 mln prosiąt produkcją krajową należy przewidzieć powstanie dodatkowych 200 tys. miejsc dla macior. Jeżeli mówimy o średniej wielkości fermy macior na poziomie 2000 szt., która powoli staje się standardem w krajach liczących się w produkcji trzody chlewnej, to należy przewidzieć powstanie 100 ferm tego rodzaju. Biorąc pod uwagę obecne negatywne nastawienie społeczeństwa oraz władz lokalnych do inwestycji w produkcję trzody chlewnej, o wariancie budowy nowych ferm w kraju raczej należy zapomnieć. Gdzie zatem można znaleźć dodatkowe 200 tys. stanowisk dla macior? Mogą być one dostępne po przebudowie istniejących ferm w cyklu zamkniętym i przestawieniu ich na produkcję prosiąt. Na takiej fermie miejsca tuczowe mogą być zamienione na dodatkowe miejsca dla macior. W rezultacie obecna ferma w cyklu zamkniętych może podwoić liczbę loch, a wyprodukowane prosięta mogą być tuczone u rolników.

Ważne jest również wzajemne powiązanie uczestników rynku (ferma prosiąt -> rolnik -> zakład mięsny). Kontrakt pomiędzy rolnikiem, a zakładem mięsnym powinien określić górną i dolną granicę cenową. Obie te granice można określić biorąc pod uwagę średnią cenę ZSRiR publikowaną przez MRiRW za ostatnie trzy lata dla klasy E. Górna i dolna cena może zostać wyznaczona % (np. +10% oraz -10% od średniej). W przypadku gdy cena rynkowa spadnie poniżej dolnej granicy przetwórca dzieli się dodatkowym zyskiem z producentem 50/50 płacąc cenę w połowie pomiędzy dolną granicą a ceną rynkową.

Podobnie jeżeli cena rynkowa wzrośnie powyżej górnej granicy cenowej producent dzieli się dodatkowym zyskiem z przetwórcą 50/50 otrzymując cenę w połowie pomiędzy górną granicą a ceną rynkową. W proponowanym kontrakcie ryzyko rynkowe jest równomiernie rozłożone na producencie i przetwórcy. Podobne zasady można wprowadzić do wyznaczenia ceny prosiąt.

Korzyści wynikające z ukierunkowania lokalnych dużych ferm na produkcję prosiąt są ewidentne. Polska przestaje finansować produkcję trzody chlewnej w innych krajach UE. Jesteśmy w stanie uzyskać przewagą konkurencyjną nawet w stosunku do Danii (większa skala produkcji, mniejsze koszty transportu). Nastąpi wzrost pogłowia macior o 200 tys. szt. Ograniczenie napływu żywych świń do Polski zmniejszy zagrożenie epizootyczne w kraju. Stworzona zostanie możliwość włączenia małych gospodarstw rodzinnych w system produkcji, który będzie konkurencyjny w stosunku do producentów z innych krajów UE. Poprzez likwidację miejsc tuczowych na fermach w cyklu zamkniętym ograniczone zostanie obciążenie środowiska.

Koncepcja opisanych zmian wydaje się być korzystna dla Polski. Możemy zachować tradycyjny system produkcji w małych gospodarstwach rodzinnych, które znajdą sobie niszę rynkową dla swoich produktów uzyskiwanych zgodnie z zasadami produkcji ekologicznej. Obok mogą również rozwijać się gospodarstwa towarowe, które będą w stanie konkurować na wspólnych rynku z większymi producentami z zagranicy. Koncepcja odbudowy pogłowia macior na bazie istniejących ferm wymaga zmiany sposobu myślenia o naszej branży przez polityków, którzy decydują jak wykorzystywane są unijne środki. 

(Powyższe stanowisko KZP-PTCH było również prezentowane przez Aleksandra Dargiewicza podczas "Konferencji dla producentów świń" w Brańsku 5 lutego 2016 r.)

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (12)

  • Kazik8244 2016-03-07 12:59:31
    W tych czasach to albo trzeba dużo chować albo wcale taka powalona polityka . I tak złodzieje zrobią co zechcą
  • OBSERWATOR 2016-02-14 22:55:12
    W tuczu nakładczym sami rolnicy robią z siebie robotnika niewolniczego i nawet tego nie widzą .Czas otworzy im oczy ale już wtedy się nie podniosą z tak głębokiego upadku , a wtedy ani Duńczyk , ani Niemiec im nie pomoże .Polski rolniku -OBUDZ SIĘ !!!!!
  • Zootechnik z Kujaw 2016-02-12 13:30:14
    Wystarczy wprowadzić dopłaty specjalne tylko dla tuczu zamkniętego ( od 20 loch ) i zapewnić stałą minimalna cenę na żywiec ( zysk z hodowli )na okres minimum 3 lata. Gospodarstwa małe i średnie same by odbudowały pogłowie loch w Polsce. A tak wspieramy Danię w produkcji loch i stajemy się parobkami hodowców z zachodniej Europy. Natomiast tucz kontraktowy ( importowane warchlaki, prosięta ) obłożyć podatkami jak usługi, ZUS itd. oprócz tuczu ras PBZ, WBZ i materiału z hodowli w Polsce.
  • malyhodowca 2016-02-11 23:39:39
    Po przeczytaniu komunikatu wydanego przez KZP-PTCH w głowie się nie mieści co oni planują zrobić z naszą hodowlą.Ciągle mówi się o zwiększeniu skali produkcji ja od swoich 42 loch w 2015 r. sprzedałem 1144 szt. tucznika i nigdy nie czekałem na odbiór dłużej jak 2-3 dni i cena nie była nigdy niższa jaką dostawała grupa. Więc niech nie piszą bzdur że te mniejsze hodowle się nie liczą.Miały być dopłaty do cyklu zamkniętego ,ale włączyli też cykl otwarty i niech by tak było ale dla każdego tucznika z PL przed nr.Dlaczego tak trudno jest wprowadzić zależność cen produktu finalnego od ceny surowca.Utworzenie tak wielkich ferm zniszczy gospodarstwa rodzinne .Tylko wielkie korporacje finansowe będą w stanie wyłożyć takie pieniądze na bujnięcie tego interesu ,przejmą rynek mięsa a potem zboża.Tak teraz jest z tuczem nakładczym ,przywiozą prosiaka ,pasze i taki "rolnik" chodzi przy tym za parę złoty po wyznaczonych przez nich ścieżkach w swoim gospodarstwie .Wielu liczyło na nowy rząd nowego ministra ale jest nowy rząd a stary minister.
  • zdzich 2016-02-11 21:47:28
    moje zdanie jest takie ograniczyć napływ tych prosiąt z dani, trzeba było by wziąć się za handlowców bo to oni najwięcej zarabiają i uregulować cenę tak żeby rolnik wiedział plus minus za ile tuczniki może sprzedać a nie raz się uda sprzedać za 3.7 zł a raz za 2.5 zł za kg. a w sklepie cena za gotowy wyrób nie jest tak wahliwa na pewno nie w dół a raczej z perspektywą ku górze i za to się ktoś powinien zabrać. a wogule ludzie nie wiedzą co kupują bo co to jest za duńska świnia co urośnie jak już tu teraz słyszę ze prawie w 4 mies to co to za jakość??? co do wypowiedzi "mav" w zupełności się z tobą zgadzam
  • putin 2016-02-11 18:30:40
    agri + to tylko od 1000 w górę i najlepiej w oddali od innych gospodarstw .
  • Rolnik 2016-02-11 18:02:09
    Partie ponad 1000prosiat mozna uzyskac na frmie 550 loch w cyklu 3 tyg . Mysle ze model 350- 1000 loch jest ok. Ale 100 ferm po 2000? To pewnie chetnie Agriplus itp. by chetnie uruchomili.
  • putin 2016-02-11 11:55:26
    Grzesiek taka nasza zboczona mentalność (postkomunistyczna wieczna nagonka na kogoś) duński lub niemiecki obywatel we większości jest dumny że to mój sąsiad uprawia naszą ojczystą ziemie i produkuje żywność a dalej to koło każdego rolnictwa jest przemysł praca produkcja na potrzeby rolnictwa itd., odwiedzając tych zachodnich rolników kiedyś często zadawałem im pytania a to czy nie ma sprzeciwów sąsiadów przy kolejnej rozbudowie smród itd., to patrzyli na mnie jak na wariat co za głupie pytania - przecież wszystko jest zgodne z przepisami i każdy musi gdzieś przecież pracować żeby zarabiać .
  • xyz 2016-02-10 21:01:12
    Wyruwnane partie bzdury i jeszcze raz bzdury rozbieżność wagowa 10 kg na warchlaku kilka nr.kolczyka zdrowotność mażenie plełropnełmonia co druga dostawa to jest wzorcowy duński warchlak.Sto ferm z maciorami w POLSCE a reszta ludzi na emigracie zastanówcie się o czym wy mówicie .
  • grzesiekk 2016-02-10 19:50:50
    tym wsparciem do sprzedawanego tucznika a nie prosiaka to zacheciliscie rzeczywiscie do przestawiania z cyklu zamknietego na jedynie produkcje prosiat. W Dani jakos wiecej swin, a kraj jak nasze wojewodztwo, dziwne ze tam nie smierdzi, a u nas od razu
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.196.42.146
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!