Wczoraj w ministerstwie rolnictwa po raz drugi zasiedli do rozmów z przedstawicielami rządu rolnicy z Podlasia, Mazowsza i Lubelszczyzny. Rolnicy domagają się od rządu gwarancji wypłaty odszkodowań w terminie z góry ustalonym dla wszystkich, zapewnienia możliwości zbytu zdrowych świń, uproszczenia zasad bioasekuracji, przyspieszenia odstrzału sanitarnego dzików i budowy płotu na wschodniej granicy, wsparcia kadrowego i finansowego Powiatowego Inspektoratu Weterynarii oraz utworzenia dodatkowych laboratoriów do badania prób na ASF.

Po pierwszym spotkaniu z ministrem Krzysztofem Jurgielem w Warszawie(4 kwietnia br.), padły obietnice uruchomienia dwóch dodatkowych punktów badań prób na obecność ASF w Zduńskiej Woli w woj. łódzkim, oraz w Siedlcach na Mazowszu. Wczorajsze rozmowy dotyczyły najpilniejszej dla rolników kwestii - wypłaty odszkodowań za ubite z powodu ASF świnie.

- Praktycznie wszystkie ubiegłoroczne decyzje dotyczące wypłat odszkodowań za ubite stada były odmowne. 58 gospodarstw pozostało bez źródła utrzymania i środków do życia – mówi Emil Sobiecki, członek rolniczej delegacji, właściciel chlewni w gminie Jabłoń na Lubelszczyźnie i prezes grupy producentów „Propig”. - Dziś mamy dla nich dobre wieści. Minister Jurgiel obiecał, że wszyscy poszkodowani wskutek ASF producenci odszkodowania dostaną.

- Na pełną stawkę rekompensaty mogą liczyć ci rolnicy, u których stwierdzono niewielkie uchybienia względem wymogów bioasekuracji. To np. ci, którzy nie zdążyli zarejestrować jakiejś sztuki, albo krzywo leżała u nich w bramie mata dezynfekcyjna. W tej grupie mieści się 38 chlewni – wyjaśnia producent z powiatu parczewskiego.

- W przypadku większych uchybień, np. wprowadzenia do chlewni prosiąt z niepewnego źródła, odszkodowania mają być uszczuplane o pewien ułamek procentowy, różny w zależności od skali zaniedbań. W przypadku tych gospodarstw negocjujemy jeszcze wielkość owych potrąceń. Uważamy, że nie może to być więcej niż 20 proc. pełnej kwoty. Minister Jurgiel zapewnił, że zasady lada dzień zostaną z naszym udziałem doprecyzowane, a do połowy maja br. wnioski zostaną rozpatrzone pozytywnie.

- Rolników w całym kraju ucieszy pewnie fakt, że wypracowane przez nas zasady staną się odtąd regułą. Według tego samego szablonu będą wypłacane odszkodowania również w przyszłości – dodaje Emil Sobiecki.-Dla nas zmiana tych przepisów była sprawą najważniejszą. Urzędnicy kontrolujący gospodarstwa działali dotąd w systemie zero-jedynkowym. Wiele zależało od ich dobrej woli, a odmawiając odszkodowania rozkładali ręce wskazując na bezduszne przepisy, które ich krępują. Od początku staliśmy na stanowisku, że skoro to państwo zwalcza z urzędu ASF, to nie może się to odbywać wyłącznie kosztem rolników. Przecież to my jesteśmy stroną poszkodowaną.
Gospodarzy z niebieskich stref i tym razem wspierał w stolicy ksiądz Stanisław Chodźko, duszpasterz rolników z diecezji siedleckiej.

Podobał się artykuł? Podziel się!