Racjonalne żywienie loch nie jest rzeczą łatwą. Ich potrzeby pokarmowe ulegają bowiem znacznym zmianom w poszczególnych fazach cyklu produkcji. Tymczasem możliwie jak najlepsze dopasowanie składu paszy do zapotrzebowania macior jest niezbędne zarówno do uzyskania zadowalającej ilości żywo urodzonych prosiąt, jak również do ich bezproblemowego odchowu.

Diametralnie różne schematy żywienia następują w fazie krycia, i następującej po niej fazie niskiej ciąży. Po krótkim etapie stosowania bogatych w energię pasz jaki następuje na kilka – kilkanaście dni przed inseminacją (flushing), przychodzi bowiem okres ściśle racjonowanego żywienia paszą o ograniczonej zawartości energii. Ma to oczywiście swoje podłoże w fizjologii organizmu lochy. W początkowej fazie ciąży, duże ilości energii obecne w paszy zwiększają metabolizm progesteronu, co prowadzi do spadku poziomu tego hormonu we krwi. Progesteron bezpośrednio odpowiada za podtrzymywanie ciąży, tak więc niski poziom tego hormonu może prowadzić do wzrostu liczby obumarłych zarodków, co w bezpośredni sposób przekłada się na ilość urodzonych prosiąt. Pamiętajmy zatem, by natychmiast po zapłodnieniu „przestawić” lochy na ograniczone żywienie. Ważna jest zarówno ilość zadawanej paszy (na początku ciąży nie powinna wynosić więcej niż 3 kg paszy na dobę) jak i zawartość energii w mieszance. W paszach na pierwszy okres cięży, nie powinna być ona większa niż 12 MJ/kg.

Pamiętajmy też o zapewnieniu odpowiedniego poziomu wapnia, fosforu i najważniejszych mikroelementów w składzie paszy.