Zagadnienia związane z ograniczeniem śmiertelności prosiąt w trakcie porodu, i okresu odchowu, oraz alternatywne surowce paszowe, były tematami konferencji dla producentów trzody chlewnej, która odbyła się 24.02.2016 w miejscowości Byczyna nieopodal Kluczborka (woj. opolskie). W czasie spotkania odbyły się dwie prelekcje. Pierwsza, poprowadzona przez dr inż. Mirosława Wantułę dotyczyła możliwościom ograniczenia śmiertelności prosiąt na etapie porodu i odchowu:

- Tucz w cyklu otwartym, opartym o prosięta pochodzące z importu nie jest w rzeczywistości opłacalny. Warto więc zadbać o to, by rozwijać krajową produkcję prosiąt. Niestety, naszym producentom wciąż wiele brakuje do Duńczyków. O ile krajowe genotypy potencjalnie umożliwiają odsadzenie od lochy blisko 31 prosiąt w ciągu roku, w rzeczywistości odsadzamy połowę tej wielkości. Tymczasem, aby konkurować z duńskimi producentami, polscy rolnicy muszą produkować minimum 26 prosiąt od jednej lochy w ciągu roku – tłumaczył podczas spotkania Mirosław Wantuła.

Za obecny stan rzeczy prelegent uznaje nie tylko niższą plenność krajowych genotypów, ale przede wszystkim wysoki poziom śmiertelności w krajowych stadach:

-Są oczywiście w kraju fermy, które prowadzą produkcję w sposób wzorcowy, jednak wciąż jest ich za mało, a pozostałe gospodarstwa zaniżają statystykę. Biorąc pod uwagę aktualne pogłowie loch, i średni poziom upadków, rocznie w Polsce tracimy 10 milionów prosiąt, o wartości 1 miliarda złotych. Gdyby udało się ograniczyć wysoki odsetek upadków w krajowych stadach, żaden import prosiąt nie byłby potrzebny – mówił podczas swojego wystąpienia prelegent.

Druga część spotkania poświęcona była zastosowaniu alternatywnych surowców paszowych. Wykład na ten temat wygłosił dr inż. Tomasz Schwarz z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. W czasie wykładu, zwrócił on szczególną uwagę na surowce, wysokobiałkowe, mogące zastąpić w przyszłości poekstrakcyjną śrutę sojową:

- Wiele wskazuje na to, że wraz z początkiem przyszłego roku z rynku zniknąć może poekstrakcyjna śruta sojowa. Wprowadzony 10 lat temu zakaz stosowania pasz wyprodukowanych z roślin GMO może nie doczekać się kolejnego moratorium. Całkowite zastąpienie poekstrakcyjnej śruty sojowej jest w praktyce niemożliwe, warto jednak zastanowić się nad tym w jaki sposób można chociaż w pewnej części zastąpić ją innymi surowcami. – tłumaczył w czasie spotkania dr Schwarz.

Więcej informacji ze spotkania już wkrótce na naszym portalu.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!