Rodzące się prosięta powinny przychodzić na świat w odstępach nie dłuższych niż 30 min. Jeżeli ten okres się znacznie wydłuża, to  jest to sygnał do interwencji człowieka.

Podawanie domięśniowo oksytocyny pozwala na korzystne skrócenie akcji porodowej.  Przede wszystkim krótszy poród wpływa oszczędzenie sił rodzącej lochy, dzięki temu później samice są mniej rozdrażnione. Szybszy poród skraca długość otwarcia dróg rodnych, przez co zmniejsza się ryzyko późniejszych infekcji dróg rodnych lochy. Dodatkowo zmniejsza się  zamieralność śródporodowa prosiąt.

- W chlewni zdarzały się długie porody. A ja nie zawsze mam czas, aby dopilnować całej akcji porodowej u każdej z loch. Dlatego wolę nie nadwyrężać lochy i nie ryzykować życia prosiąt z powodu długiego porodu. Sposobem na zmniejszenie ryzyka jest zastrzyk z preparatu z opóźnionym działaniem oksytocyny, co daje mi pewność, że cała akcja przebiegnie sprawnie – mówi Tomasz Sołtyszewski.

- Preparat jest dawkowany w ilości 1 cm3/100 kg masy ciała lochy. Jak sam się przekonałem najbardziej optymalny moment na zastrzyk jest po przyjściu na świat drugiego lub trzeciego prosięcia. Ale trzeba pamiętać, że preparaty z oksytocyną różnią się od siebie szybkością swojego działania na organizm. Dlatego zawsze ich stosowanie trzeba konsultować z lekarzem weterynarii – podkreśla pan Tomasz. Podobał się artykuł? Podziel się!