Związkowcy podarowali warchlaka ministrowi rolnictwa by przekonał się osobiście o nieopłacalności tuczu trzody. Protesty nie gasną, gdyż tak zwana świńska górka w sposób naturalny nie maleje. Rolnicy przyczyn tego stanu rzeczy upatrują w zmowie cenowej i imporcie tańszego mięsa z UE. Jednak zasada wolnego przepływu towarów to przecież jeden z filarów funkcjonowania Zjednoczonej Europy.

Administracja państwowa szuka rozwiązania problemu nadwyżek mięsa. Powołano komisję porozumiewawczą do spraw wieprzowiny. W skład komisji wchodzą przedstawiciele związków producentów, zakładów ubojowych oraz przetwórców z sektora wieprzowiny, a także reprezentanci duzych sieci handlowych.

Wraca też koncepcja promocji polskiego mięsa na rynkach zagranicznych, w szczególności w Japonii, Chinach, Korei czy Rosji. Jednak natychmiast pojawia się pytanie o koszty takiej promocji i jej organizację, oraz o skomplikowane przepisy dopuszczające obrót mięsem na tamtych rynkach. Dlatego w pierwszej kolejności komisja zajmie się kwestią certyfikacji jakości mięsa oraz jego etykietowaniem. Czy jednak te działania są w stanie szybko zmienić sytuację hodowców – chyba nie.

Źródło: Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!