W rozmowie z naszym portalem dr Marian Kamyczek, specjalista z Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki w Pawłowicach podsumowuje ostatnie zmiany cen skupu trzody. W jego opini nie może być mowy o początku kryzysu na rynku trzody:

- Moim zdaniem ostatnie obniżki cen są efektem gry cenowej największych przetwórców za naszą zachodnią granicą. Jeżeli na rynku pojawia się stan równowagi pomiędzy popytem a podażą, jest to już wystarczający powód by redukować poziom cen. Im bardziej, tym większe będą zyski przetwórców. Ponieważ nasz rynek jest ściśle podporządkowany rynkowi niemieckiemu, sytuacja za naszą zachodnią granicą ma bezpośrednie przełożenie na ceny w kraju. Ciekawe jednak, że nie wszystkie europejskie kraje dokonały tak dużych obniżek, Irlandia podwyższyła nawet na początku października ceny skupu świń.  - tłumaczy dr Kamyczek

Jego zdaniem obecna sytuacja nie wskazuje na to, by ceny świń mogły spaść do poziomu zagrażającego utrzymaniu opłacalności produkcji:

- Trudno jest precyzyjnie przewidzieć co przyniosą najbliższe tygodni. Nie sądzę jednak by był to początek kryzysu na rynku trzody. Z kilku powodów. Po pierwsze okres spadku cen pokrył się z końce sezonu grillowego, wynika więc ze spadku popytu na niektóre elementy. Druga rzecz to wciąż niskie pogłowie świń nie tylko w kraju ale także w Europie. Pomimo korzystnego stosunku cen zbóż do cen żywca (w szczytowym momencie przekraczał on 1:10), daleko jeszcze do zwiększenia populacji świń. W naszym kraju dochodzi do tego jeszcze fakt, iż w wyniku kilkuletniego kryzysu na rynku, część producentów zrezygnowała z produkcji żywca wieprzowego. Nawet przy korzystnych cenach skupu świń nie wrócą już oni do tej gałęzi produkcji zwierzęcej. Dochodzi do tego sytuacja na rynku chińskim: popyt z jego strony wciąż jest wysoki, chińczycy wciąż borykają się z problemami zdrowotnymi stad (PRRS, epidemiczna biegunka świń), bardzo im zatem daleko do osiągnięcia samowystarczalności. Rekompensują to wysokim importem wieprzowiny z USA, Brazylii, ale także Europy - mówi specjalista.

- Według mojej opinii, w najbliższym czasie nie powinny mieć już miejsca gwałtowne spadki cen. Prawdopodobnie zatrzymają się one na poziomie 4,70 – 5,20 zł/kg netto. Ceny takie nie są być może tak korzystne jak jeszcze kilka tygodni temu, zapewniają jednak rolnikom dochodową produkcję. Sądzę że za jakiś czas, w chwili gdy na rynku pojawi się mniej wieprzowiny ceny ponownie zaczną wzrastać - dodaje 

Podobał się artykuł? Podziel się!