Nie należy oszczędzać na paszy odsadzeniowej. Jest to najtrudniejszy okres dla prosiąt i podawanie złej jakościowo paszy może spowodować znaczne wydłużenie się trwania tuczu.

W tym czasie wzrostu zwierzęcia duże znaczenie ma jakość żywieniowa i higieniczna paszy.

- Oczywiście można wytwarzać w gospodarstwie paszę we własnym zakresie, lecz do końca nie będziemy mieli pewności, co tak naprawdę podajemy swoim zwierzętom. Jak dalej tłumaczy Grzegorz Spychała - wytwarzanie paszy odsadzeniowej niesie ze sobą wiele kosztów pośrednich takich jak zakup dodatków paszowych - premiksów i zakwaszaczy. Dodatkowo zazwyczaj rolnicy nie mają technicznych możliwości do odpowiedniej obróbki ziarna, które musi być łatwo przyswajalne przez układ pokarmowy prosiąt. Obróbka ziarna i mieszanie wszystkich komponentów oraz ich zakup składa się na wątpliwą jakość produkowanej na własną rękę paszy w gospodarstwie.

- Przywiązujemy również dużą wagę do zmniejszania obecności mykotoksyn w ziarnie, dlatego też w paszy odsadzeniowej stosujemy wyłącznie jęczmień łuskany. Brak łuski ziarna gwarantuje pozbycie się w dużej mierze szkodliwych metabolitów grzybów - mówi Grzegorz Spychała.