To zagadnienie badali naukowcy z Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy.

Kondycja loch to czynnik, który pośrednio wpływa na wiele wskaźników rozrodu takich jak: płodność, mleczność, jakość siary, a w końcowym efekcie może znacząco skrócić długość użytkowania loch w stadzie. Mimo wielu lat pracy hodowlanej, zawsze musimy pamiętać o tym jak dużą zmiennością osobniczą charakteryzują się loszki. A każda z nich wymaga od nas bardzo indywidualnego podejścia w trakcie chowu.

Literatura naukowa podaje, że minimalna grubość słoniny podskórnej w punkcie P2 u lochy przed kryciem nie powinna być niższa niż 18 mm.
W omawianym doświadczeniu badaniem objęto 30 loch rasy pbz ze stada zarodowego. W tej grupie znalazło się 10 pierwiastek i 20 wieloródek. U samic mierzono grubość słoniny w dwóch punktach P2 (na granicy kręgów piersiowych i lędźwiowych 3 cm od linii środkowej grzbietu) i P4 (za ostatnim żebrem - na granicy kręgów piersiowych i lędźwiowych 8 cm od linii środkowej grzbietu) oraz zmierzono grubość mięśnia polędwicy (P4M).

Pomiarów dokonano  w dniu krycia samic, w 105 dniu ciąży i po przebytej 28-dniowej laktacji. Oceniono również ich użytkowość rozpłodową poprzez określenie liczebności i masy miotów w 1., 21. i 28. dniu życia.

W doświadczeniu wykazano, że lochy wieloródki charakteryzowały się większym otłuszczeniem zarówno przy okryciu, w 105 dniu ciąży jak i po przebytej laktacji.

Zgodnie z oczekiwaniami zespołu naukowców wieloródki rodziły i odchowywały więcej prosiąt do 21. i 28 dnia życia. Z kolei biorąc pod uwagę indywidualną masę prosiąt, to młode pochodzące z miotów od pierwiastek charakteryzowały się istotnie wyższą masą ciała.

W badaniach nie stwierdzono jednoznacznej zależności między grubością słoniny, a płodnością i efektami odchowu prosiąt przy obecnym poziomie genetycznym rasy pbz. Na ogół grubość słoniny wpływała niekorzystnie na płodność i liczebność miotów, ale pozytywnie na uzyskiwane masy ciała w trakcie odchowu.