Sytuacja jaka aktualnie panuje na rynku trzody chlewnej, zmusza producentów świń do poszukiwania kolejnych źródeł oszczędności. Jednym ze sposobów na redukcję kosztów produkcji tuczników, jest ograniczenie nakładów przeznaczonych na żywienie zwierząt. Zadanie to jest jednak trudne – szukając oszczędności łatwo bowiem o błędy, które odbić się mogą na wynikach tuczu. W ten sposób planowane oszczędności kończą się stratą. Jak zatem oszczędzić na żywieniu trzody nie ryzykując przy tym obniżki przyrostów?

Przede wszystkim warto zastanowić się nad możliwością zastosowania tańszych zbóż. Pamiętajmy bowiem, że ziarno zbóż stanowi przeciętnie 75 – 80 proc mieszanki. Rozsądne stosowanie tańszego ziarna pozwoli na zmniejszenie kosztów żywienia. Przykładem jest zastosowanie ziarna owsa.

Oczywiście surowiec ten ma w żywieniu świń duże ograniczenia. Wprawdzie dobrze sprawdza się w żywieniu macior i knurów, jednak w paszach dla tuczników udział tego surowca musi być ograniczony. Tradycyjne odmiany owsa zawierają bowiem w swoim składzie duże ilości włókna – stanowi ono około 9 proc. masy ziarna. Składnik ten jest oczywiście niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania układu pokarmowego zwierząt, jednak jego nadmiar pogarsza strawność paszy. Przy nadmiarze włókna w mieszance może więc dochodzić do wzrostu współczynnika konwersji paszy i pogorszenia przyrostów. Włókno nadaje również zwierzętom uczucie sytości, co może powodować spadek pobrania paszy. Dodatkowo, kał zwierząt żywionych przewłóknioną paszą zawiera w sobie znaczne ilości substancji odżywczych, ich mikrobiologiczny rozkład porwadzi więc do wyższego stężenia odorów w chlewni.

Wymienione czynniki sprawiają, że w żywieniu tuczników stosować można jedynie niewielkie ilości owsa. W pierwszej fazie tuczu może to być maksymalnie 10 proc. składu mieszanki, w mieszance przeznaczonej na dalszy etap wzrostu, owies może stanowić do 20 proc. masy paszy. Pamiętajmy by komponując recepturę paszy koniecznie uwzględnić zawartość włókna. Jeżeli w paszy stosujemy inne komponenty bogate w ten składnik (śruta rzepakowa, śruta słonecznikowa) może się okazać, że wymienione wyżej ilości będą zbyt duże.

Nie oznacza to oczywiście by obawiać się stosowania owsa w paszach dla świń. Surowiec ten jest niedrogi, warto zatem dodawać ograniczone ilości tego zboża do mieszanek dla tuczników.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!