Pobieranie przez zwierzęta optymalnej ilości wody, jest niezbędnym filarem prowadzenia dochodowej produkcji. Niedobór płynów ma negatywne konsekwencje dla stanu zdrowia trzody, ale co równie istotne ogranicza także pobranie paszy, przez co spadają przyrosty zwierząt. Niestety producenci trzody zapominają niekiedy o tym, jak ważną rolę pełni woda w produkcji żywca wieprzowego. Zaniedbania związane z techniką pojenia mogą się jednak prędzej czy później odbić na naszej kieszeni.

Często spotykanym problemem, związanym z pojeniem zwierząt, jest zbyt niska prędkość przepływu wody w poidle. Może ona zostać ograniczona w wyniku działania zanieczyszczeń występujących w wodzie. Niska prędkość przepływu sprawi, że zwierzęta nie będą pobierały nie tylko odpowiedniej ilości wody, spadnie także pobranie mieszanki paszowej.

Omówiona sytuacja to nie jedyne źródło strat związane ze złym stanem technicznym poideł. Uszkodzone zawory mogą w pewnym stopniu utracić szczelność, co skutkować może niekontrolowanym wypływem wody z poideł. Prowadzi to nie tylko do zwiększonych wydatków na wodę, lecz także do podwyższonej produkcji rozrzedzonej gnojowicy. Wiąże się to z koniecznością częstszego opróżniania zbiorników, a w niektórych obiektach mogą nastąpić problemy ze składowaniem gnojowicy w okresie zimowym.

W chlewniach ściołowych nieszczelne poidła generują jeszcze jeden problem – zawilgocenie ściółki pogarsza bowiem warunki utrzymania zwierząt i zwiększa ryzyko wystąpienia przypadków agresji i kanibalizmu. Widać więc, że niesprawne poidła mogą być źródłem wielu problemów, pamiętajmy więc o regularnej kontroli stanu urządzeń.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!