Według Tadeusza Blicharskiego, dyrektora Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej, producenci trzody chlewnej powinni mieć łatwiejszy dostęp do kredytów, które mogliby przeznaczyć na modernizacje produkcji. Wiele obiektów producenckich jest zacofanych technologicznie i z tego powodu są skazane na niskie wyniki produkcyjne.

- Kryzys w największym stopniu dotknął rolników, którzy mieli w stadzie około 5-7 loch - oni już dawno zaniechali chów i całkowicie zrezygnowali z produkcji. Jednak nie są też odosobnione przypadki kiedy to więksi producenci wycofywali się z rynku, ponieważ woleli przerzucić się na produkcję polową. W Europie nie tylko my borykamy się ze spadkiem pogłowia świń. W Czechach praktycznie nie ma trzody chlewnej - tam sytuacja wydaje się już nie do odwrócenia. Tamtejsze Ministerstwo Rolnictwa wprowadza specjalny program odbudowy pogłowia w tym celu są zakładane specjalne fermy świń. Dzisiaj również i nasze władze powinny zastanowić się nad wprowadzeniem programu wsparcia dla producentów trzody chlewnej, to jest ostatnia chwila, kiedy możemy podreperować i zmodernizować ten sektor - mówi Tadeusz Blicharski.