Hodowca co roku zdobywa nagrody na krajowych i wojewódzkich wystawach hodowlanych. W tym roku loszka i knur z hodowli Pana Deki otrzymały superczempionat na XIII Wojewódzkiej Wystawie Zwierząt Hodowlanych w Bratoszewicach. Podczas rozpoczynania hodowli stado składało się wyłącznie z rasy wbp, po paru latach hodowca postanowił dołączyć świnie rasy pbz.

Podczas naszej wizyty w zwycięskiej chlewni Pan Jan zwracał uwagę na podstawowe zalety z prowadzenia stada zarodowego, - czyli pewne wyniki tuczne i rzeźne oraz długowieczność macior. W szczególności wyniki związane z mięsnością pozwoliły hodowcy, w tym trudnym dla producentów roku, utrzymać opłacalność produkcji. Wysokie ceny pasz a także niskie ceny w skupach spowodowane kryzysem w Niemczech, nie zachęcały rolników do rozrszerzania produkcji i hodowli trzody chlewnej. - Skutki afery dioksynowej odbijają się na cenach trzody do tej pory. W dodatku pasze od dłuższego czasu są bardzo drogie i nie zapewniają opłacalności produkcji. Jednak fakt, że hodowane przeze mnie zwierzęta są dobrej, jakości, zapewniły mi w tych trudnych momentach pewność sprzedaży swoich tuczników po przyzwoitej cenie. Zazwyczaj w skupie dostaję średnio więcej o kilkadziesiąt groszy za kilogram żywca w porównaniu do innych producentów. Wynika to z tego, że kierownicy skupów od lat znają, jakość produkowanych przeze mnie tuczników i wiedzą, że zawsze oddaje do skupu tuczniki o wysokiej i pewnej mięsności, co mi, jako hodowcy, a także zakładom mięsnym tak samo się opłaca - tłumaczy hodowca.

Pan Deka jakiś czas temu postanowił zmodernizować wentylację w chlewni i zrezygnował ze starego systemu wentylacji grawitacyjnej przechodząc na wentylację sterowaną mechanicznie, ponieważ stary system się nie sprawdzał. - Komfort w chlewni zdecydowanie się poprawił. W letnie upalne dni nie ma tak jak wcześniej problemu z szybko rosnącą wysoką temperaturą w pomieszczeniach, a amoniak jest skutecznie odprowadzany dlatego jego zapach nie jest drażniący ani dla zwierząt ani dla człowieka - mówi Pan Jan. Jak pokazują światowe badania - zawsze jakakolwiek poprawa jakości powietrza w pomieszczeniach inwentarskich sprawia, że polepsza się status zdrowotny stada oraz rzadziej występują zespoły chorobowe związane z układem oddechowym, w tym np.: chorób związanych z zakażeniami wirusami grypy, cirkowirusem świń (PCV2), Actinobacillus pleuropneumoniae, wirusem zespołu rozrodczo - oddechowego świń czy Mycoplasma hypopneumoniae. Poprawa mikroklimatu w chlewni jest jednym z czynników warunkujących uzyskanie bardzo dobrych wyników produkcyjnych. W szczególności nabiera ten fakt dużego znaczenia przy prowadzeniu stad zarodowych, gdzie bardzo ważny jest status zdrowotny wyhodowanych zwierząt, gdyż później przekłada się to na ich cenę. Zwierzęta, które czują się komfortowo, zawsze są zdrowsze dzięki temu w pełni ujawniają swój potencjał genetyczny, nad którym solidnie pracują hodowcy.