PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Pasza gospodarska czy pełnoporcjowa?

Autor: Bartosz Wojtaszczyk

Dodano: 29-04-2018 07:00

Tagi:

Pytanie stawiane w tytule rolnicy zadają sobie już od wielu lat. Postaramy zatem opisać zalety i wady poszczególnych technologii, które warto wziąć pod uwagę przed podjęciem ostatecznej decyzji.



Przed rozpoczęciem inwestycji w produkcję trzody chlewnej odpowiedzieć musimy sobie na szereg pytań dotyczących działania fermy. Decyzji jest wiele: czy zdecydować się na tucz w cyklu otwartym, zamkniętym czy może na produkcję prosiąt? Utrzymywać świnie na ściółce czy też w systemie bezściołowym? Jaką genetykę wykorzystać? Zdecydować się na tradycyjny system żywienia paszą suchą czy też żywienie na mokro? To tylko część z najważniejszych decyzji, jakie podjąć należy przed rozpoczęciem planowania inwestycji. Zresztą tyczą się one nie tylko tego etapu: również w już działającej fermie często planujemy zmiany technologii produkcji, które ostatecznie mają na celu poprawę efektywności naszej produkcji.

Jedno z częściej stawianych pytań dotyczy tego, czy skarmianą w gospodarstwie paszę produkować powinniśmy sami czy też lepiej zdecydować się raczej na zakup mieszanek pełnoporcjowych. W zasadzie do wyboru mamy trzy opcje:

- produkcja paszy na bazie śrut zbożowych, komponentów wysokobiałkowych, premiksów i innych dodatków paszowych;

- produkcja paszy na bazie śrut zbożowych i koncentratu wysokobiałkowego;

- zakup mieszanek pełnoporcjowych.

Każde z wymienionych rozwiązań ma swoje dobre i złe strony. Co więcej, nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi, który system żywienia jest najlepszy czy najgorszy. Wszystko zależy bowiem od specyfiki danego gospodarstwa czy fermy. Paradoksalnie, w poniższym artykule nie odpowiemy zatem na stawiane w tytule pytanie, postaramy się jednak omówić najważniejsze „za” i „przeciw” każdej z opisywanych technologii.

Trudniej, ale taniej

Przegląd możliwych rozwiązań zaczniemy od metody bardziej popularnej, czyli produkcji paszy we własnym zakresie. Spotkać ją można zarówno w małych gospodarstwach, jak i na wielkich fermach. Technologia ta polega na przygotowaniu paszy niemal od podstaw. Do dyspozycji mamy śruty zbożowe (w zależności od grupy produkcyjnej różnią się one rodzajem surowców oraz ich wzajemnymi proporcjami), komponenty wysokobiałkowe (najczęściej jest to poekstrakcyjna śruta sojowa, ale spotkać można również mieszanki oparte na innych surowcach, takich jak śruta rzepakowa, słonecznikowa, nasiona roślin strączkowych czy DDGS) i premiks. Niekiedy pasza może być wzbogacona udziałem dodatków paszowych (zakwaszacz, probiotyk, fitobiotyk etc.) czy oleju. Do zalet tej technologii żywienia należy przede wszystkim jej niższy koszt. Szacuje się, że pasze produkowane w gospodarstwie są średnio o 10 proc. tańsze niż mieszanki pełnoporcjowe. Ma to znaczenie szczególnie w przypadku dużych obiektów. Dla tuczarni o obsadzie 1000 tuczników redukcja kosztów paszy o 10 proc. to roczny zysk większy o kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Nie zmienia to naturalnie faktu, że omawiane rozwiązanie ma swoje słabe strony. Najpoważniejszą z nich jest wysoki koszt inwestycji. Dobrej klasy mieszalnia pasz o wysokiej wydajności to wydatek nawet powyżej miliona złotych. Do tego zainwestować musimy w magazyn paszowy bądź silosy, w których przechowywać będziemy zakupione surowce. Produkcja paszy w gospodarstwie to również większy koszt pracy, energii elektrycznej, a także konserwacji i naprawy urządzeń. Wszystkie te koszty musimy wziąć pod uwagę w naszych kalkulacjach.

Za błędną należy uznać teorię mówiącą o gorszych wynikach produkcyjnych uzyskiwanych przez świnie żywione paszami produkowanymi w gospodarstwie. Przy udziale takich mieszanek uzyskiwać można rezultaty zbliżone do osiąganych przy użyciu pasz pełnoporcjowych. Niemniej jednak samodzielna produkcja paszy jest zadaniem trudniejszym. Wymaga od nas zarówno wiedzy zootechnicznej (umiejętność komponowania receptur paszy, które pozwalają na pokrycie potrzeb pokarmowych zwierząt), jak i umiejętności związanych z obsługą urządzeń produkcyjnych. Obowiązek ułożenia receptury mieszanki można wprawdzie zlecić firmie paszowej dostarczającej nam np. premiksy, nie sposób jednak wykluczyć błędów związanych choćby z nieprecyzyjnym dozowaniem poszczególnych składników czy niedokładnym wymieszaniem komponentów paszy. Wszystko to sprawia, że w samodzielnej produkcji paszy łatwiej o błędy, które mogą pogorszyć efekty produkcji.

Decydując się na przygotowanie paszy we własnej mieszalni, często tracimy również możliwość uszlachetniania pasz, np. poprzez ekstruzję czy granulacje. Nic nie stoi wprawdzie na przeszkodzie, aby naszą mieszalnię wyposażyć w stosowne linie produkcyjne umożliwiające poprawę właściwości paszy, niemniej jednak są to rozwiązania bardzo kosztowne, na które decyduje się niewielu producentów. Pomimo opisanych wyżej niedoskonałości produkcja paszy we własnej mieszalni wciąż jest jednak rozwiązaniem popularnym i tak też prawdopodobnie pozostanie jeszcze przez długie lata.

Rozwiązaniem pośrednim pomiędzy produkcją paszy na bazie zbóż, pasz białkowych i premiksów a wykorzystaniem pasz pełnoporcjowych jest produkcja pasz na bazie koncentratów wysokobiałkowych. Metoda ta jest o tyle korzystna, że rozwiązuje problem trudnego bilansowania pierwiastków śladowych czy aminokwasów: skład chemiczny koncentratu dostosowany jest do potrzeb pokarmowych danej grupy produkcyjnej świń, zadaniem rolnika jest zatem jedynie utrzymanie prawidłowych proporcji udziału poszczególnych zbóż i koncentratu w paszy. Trudniej tym samym o błędy żywieniowe, które mogą nas wiele kosztować.

Wykorzystanie koncentratów ma jednak swoje wady. Z pewnością rozwiązanie to jest mniej precyzyjne niż samodzielna kompozycja pełnej receptury paszy. Ponadto kosztuje ono więcej niż opisana powyżej produkcja pasz „od podstaw”, a w chwili obecnej każdy grosz różnicy w cenie kilograma paszy będzie miał dla nas znaczące efekty finansowe.

Prościej, ale drożej

Od kilku już dekad na naszym rynku obecne są przemysłowe mieszanki pełnoporcjowe. O ile w przypadku produkcji jaj i żywca drobiowego są one bardzo popularne, to w przypadku trzody chlewnej rolnicy wciąż podchodzą do nich nieufnie. Nieufność ta nie jest jednak do końca uzasadniona. Rozwiązanie to ma bowiem również dobre strony. Przede wszystkim eliminuje konieczność inwestycji w mieszalnię pasz. Jak napisano powyżej, jest to koszt, który zwracać może się latami. Jednocześnie decydując się na wybór pasz pełnoporcjowych, nie martwimy się o właściwą kompozycję i przygotowanie paszy. Zdarzają się wprawdzie sytuacje, w których rolnicy kwestionują jakość danej partii mieszanki, wtedy można jednak wadliwą paszę reklamować. Niestety, za wszystkie wspomniane wyżej korzyści trzeba zapłacić. W sytuacji, gdy rentowność produkcji trzody chlewnej znajduje się na zmiennym, często niskim poziomie, należy oczekiwać, że mieszanki pełnoporcjowe będą zdobywały rynek bardzo powoli.

Co wybrać?

Wybór danej technologii żywienia zależy przede wszystkim od skali produkcji. Im większe zużycie paszy, tym większe oszczędności przyniosą nam tańsze rozwiązania. Produkcję paszy we własnym zakresie doradzić należy zatem zwłaszcza dużym fermom. Nawet minimalna oszczędność na kilogramie paszy przyniesie nam bowiem kolosalne oszczędności. Produkcja paszy w gospodarstwie to również rozwiązanie dla mniejszych gospodarstw, które w chowie trzody wykorzystują zboża pochodzące z własnych upraw. Wymaga to jednak kosztownej inwestycji w wysokiej jakości mieszalnię pasz. W przypadku braku tejże możliwości lub w sytuacji, gdy większość wykorzystywanych w żywieniu trzody zbóż pochodzi z zakupu, warto rozważyć decyzję o skarmianiu pasz pełnoporcjowych.

Oczywiście, możemy wybrać również rozwiązania pośrednie. Dobrym pomysłem, stosowanym często przez rolników, jest zakup pasz pełnoporcjowych dla najbardziej wymagających grup produkcyjnych (prosięta, warchlaki) i samodzielna produkcja mieszanek dla starszych zwierząt. Dzięki temu mamy przekonanie graniczące z pewnością, że w najbardziej newralgicznych momentach zwierzęta pobierać będą pokarm najwyższej jakości i unikniemy błędów żywieniowych, które zwłaszcza na tych etapach okazać się mogą katastrofalne w skutkach.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Hodowca 2018-04-30 09:05:53
    najlepsza pasza tylko robiona we własnym gospodarstwie. Spokojnie można zapotrzebowanie wyliczyć i dokupić dodatki. Po soi to rosną kabany jak trza. A nie kupisz gotową paszę i zamiast soi śruta rzepakowa. 5 miechów i kabany po `120 się pakują.
  • Szymon 2018-04-29 22:37:09
    Jeśli mowa o paszy to tylko na premiksie i do tego jakieś białko śruta sojowa rzepakowa jakis makuch sojowy lub rzepakowy każda partia badana i żywieniowiec układa recepturze i produkcja pasz staje się banalnie prosta natomiast przy koncentratach ciężko uzyskac idealna pasze przy Białku zboza 9% i trzeba dosypac srutuje sojowe przez co podnosimy koszty i staje się to nie rentowne. Pasza pelnoporcjowa nigdy się nie zdadzą z etykieta ponieważ producent może się pomylić według ustawy o kilka procent eh śmieszne a od granulatu robią się wrzody u trzody
  • baor 2018-04-29 09:05:25
    nie wychylajcie sie bo morawiecki wprowadzi podatek od paszy zrobionej w gospodarstwie, tak jak to chce zrobic z woda z wlasnych ujec. zlodziej pier dolony
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.175.190.77
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!