Białko jest jednym z droższych składników pasz. I choć udziały komponentów wysokobiałkowych w mieszankach dla trzody chlewnej nie przekraczają zazwyczaj kilkunastu procent, zastosowanie tańszego źródła białka może ograniczyć koszt żywienia świń. O ile zastąpienie śruty sojowej tańszymi surowcami jest trudne w przypadku zwierząt młodych, dużo łatwiej znaleźć tańszą alternatywę dla białka sojowego w przypadku zwierząt rozpłodowych.

Jako alternatywę dla poekstrakcyjnej śruty sojowej od lat wymienia się w naszym kraju pasze rzepakowe, takie jak śruta poekstrakcyjna, oraz w mniejszym stopniu makuch. Obydwa surowce różnią się nieco składem chemicznym, co wynika z odmiennego procesu technologicznego: ekstrakcja jest dużo bardziej wydajna, dzięki czemu pozostałą po procesie śruta zawiera niewielkie tylko (2 – 4 proc) ilości tłuszczu, posiada natomiast nieco więcej białka i włókna. Makuch otrzymywany jest w procesie mechanicznego tłoczenia. Proces ten jest zdecydowanie mniej wydajny od ekstrakcji chemicznej, dlatego też w makuchu znajdują się znaczne ilości tłuszczu (nawet do 13 proc). Sprawia to, że pasza ta charakteryzuje się wyższą wartością energetyczną (14 – 17 MJ EM/kg), odbywa się to jednak kosztem koncentracji białka: makuch zawiera „jedynie” 30 – 34 proc. białka ogólnego, gdy w śrucie wartość ta może sięgać nawet 38 proc.

O ile wysokie udziały śruty rzepakowej mają negatywne działanie w żywieniu loch karmiących, znacznie szersze jest ich zastosowanie w paszach dla loch niskoprośnych. Szczególnie śruta poekstrakcyjna jest komponentem, którego skład jest dobrze dopasowany do potrzeb fizjologicznych macior w okresie ciąży: umiarkowanie wysoka koncentracja energii (ok. 12 MJ/kg) sprawia, że stosując ten surowiec nie grozi nam przekroczenie ograniczonych potrzeb energetycznych macior prośnych. Wysoka zawartość włókna (może sięgać nawet 14 proc.) sprawia, że w niektórych przypadkach zbędne może okazać się stosowanie innych surowców bogatych w ten składnik (np. otrąb). Najnowsze wydanie Norm Żywienia Świń zaleca maksymalnie 10-cio procentowy udział poekstrakcyjnej śruty rzepakowej w paszy dla loch, jednak starsze opracowania dopuszczały nawet 15 proc. zawartość tego surowca w składzie mieszanki.

W żywieniu loch prośnych stosować można również makuch rzepakowy, należy jednak przy tym zwrócić uwagę, aby nie przekroczyć zalecanego poziomu energii w paszy. Mieszanki przeznaczone na okres ciąży nie powinny zawierać więcej niż 12 MJ EM w kilogramie, stosując makuch, którego wartość energetyczna może sięgać wspomniane 14 – 17 MJ, łatwo jest doprowadzić do nadmiernej koncentracji energii metabolicznej, co grozi groźnym w skutkach zatuczeniem loch.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!