PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Pasze uboczne nie znaczy gorsze

Autor: Bartosz Wojtaszczyk

Dodano: 08-05-2015 14:17

Tagi:

Corocznie w wyniku produkcji rolno-spożywczej powstają w naszym kraju miliony ton produktów ubocznych, które są cenną paszą dla trzody chlewnej. Niestety, ich potencjał nie zawsze jest w pełni doceniany przez producentów żywca.



Produkty uboczne pochodzące z przemysłu spożywczego (np. serwatka, pulpa ziemniaczana), browarniczego (młóto), gorzelnianego (wywary) czy olejarskiego (śruta rzepakowa) przez lata stanowiły ważny element "diety" trzody chlewnej. Jednak ze względu na popularyzację tzw. suchego żywienia świń wykorzystanie wielu z tych surowców było jeszcze do niedawna ograniczone. Obecnie w związku z powstawaniem kolejnych obiektów wyposażonych w systemy płynnego żywienia świń zainteresowanie tego rodzaju paszami ponownie wzrasta. Dochodzi wręcz do tego, że rolnicy, którzy jeszcze do niedawna odbierali pasze z zakładów przetwórczych za symboliczną opłatą, obecnie mają problem ze zdobyciem surowca albo cena takich pasz jest wielokrotnie wyższa niż jeszcze kilka lat temu. Problem dostępności pasz pochodzących z przetwórstwa rolno-spożywczego wynika także ze zróżnicowanego zagęszczenia zakładów przetwórczych na terenie kraju. Są bowiem w Polsce regiony, gdzie niektórych komponentów kupić się po prostu nie da. W niniejszym artykule prezentujemy krótką charakterystykę pasz będących ubocznym produktem różnych gałęzi przemysłu rolno-spożywczego.

PRZEMYSŁ TŁUSZCZOWY

Wśród wszystkich surowców paszowych będących produktem ubocznym przemysłu spożywczego od lat dużą popularnością cieszy się sojowa i rzepakowa śruta poekstrakcyjna. Szczególnie wysokie jest znaczenie tego pierwszego komponentu - śruta sojowa stanowi bowiem około 70 proc. wszystkich pasz wysokobiałkowych wykorzystywanych w krajowym rolnictwie. Trudno jest jednak się temu dziwić. Blisko połowę jej masy (przeciętnie 46 proc.) stanowi wysokiej wartości białko. Szczególnie bogate jest ono w lizynę, której niedobory często ograniczają wartość paszy dla trzody chlewnej. Zaletą śruty sojowej jest również możliwość stosowania jej praktycznie we wszystkich grupach produkcyjnych trzody. Problematyczny jest jedynie dodatek tego komponentu w mieszankach dla prosiąt, ponieważ białka antygenowe obecne w soi mogą stać się dla nich przyczyną powstawania biegunek. Dlatego też w przypadku tej grupy śruta sojowa nie powinna stanowić więcej niż 10 proc. składu mieszanek.

Niestety, praktycznie sto procent śruty sojowej wykorzystywanej w krajowym rolnictwie pochodzi z importu, ponieważ uprawa, a tym bardziej przetwórstwo soi w naszym kraju nadal raczkują. Za słabą stronę poekstrakcyjnej śruty sojowej uznać należy także jej cenę - białko sojowe jest droższe od tego pochodzącego ze śruty rzepakowej czy niektórych nasion roślin strączkowych. Dlatego coraz częściej producenci trzody przełamują uprzedzenia i decydują się na częściowe zastąpienie poekstrakcyjnej śruty sojowej rzepakową. Białko pochodzące z tego komponentu jest bowiem przeciętnie o 25-30 proc. tańsze od sojowego, a przy umiejętnym stosowaniu poekstrakcyjnej śruty rzepakowej można osiągnąć efekty zbliżone do osiąganych przy udziale pasz na bazie białka sojowego. Jednak i ten surowiec ma swoje wady. Obecność związków antyżywieniowych - glukozynolanów do minimum ogranicza możliwości wykorzystania tego rodzaju komponentów w żywieniu zwierząt młodych i macior karmiących. Zwrócić należy również uwagę na wysoką zawartość włókna w śrucie rzepakowej. Mimo niedoskonałości, śruta rzepakowa stanowi jednak wartościowy składnik mieszanek dla tuczników i właśnie w ich przypadku jest bardzo często stosowana.

Oprócz ponad 1,3 mln ton śruty rzepakowej przemysł tłuszczowy w naszym kraju produkuje również ponad 50 tys. ton makuchu rzepakowego. W efekcie odmiennego procesu technologicznego surowiec ten różni się nieco składem od śruty poekstrakcyjnej. Zawiera mniej białka, a więcej tłuszczu, co odbija się na wyższej wartości energetycznej tej paszy. Makuch zawiera również więcej glukozynolanów niż śruta poekstrakcyjna. Wszystko to sprawia, że komponent ten wykorzystywany powinien być raczej w tuczu - zawartość związków antyżywieniowych podobnie jak w przypadku śruty nie pozwala na szersze zastosowa nie makuchu w żywieniu loch karmiących i prosiąt, a wysoka wartość energetyczna ogranicza możliwości wykorzystania tego surowca w paszach dla loch niskoprośnych.

PRZEMYSŁ BROWARNICZY I SPIRYTUSOWY

Odrębną grupę surowców paszowych stanowią komponenty będące ubocznym produktem powstającym w procesie uzyskiwania piwa czy spirytusu. W ostatnich latach obserwujemy rozwój szczególnie tej drugiej gałęzi produkcji, co bierze się ze wzrostu wykorzystania bioetanolu w produkcji paliw. Substratem do produkcji wspomnianych artykułów są w naszym kraju najczęściej ziarna zbóż: jęczmienia w przypadku piwa oraz żyta i kukurydzy w przypadku spirytusu. Produkty uboczne powstające w tych procesach są zazwyczaj ubogie w węglowodany (z pominięciem tych tworzących frakcję włókna), zawierają natomiast znaczne ilości białka.

Młóto browarniane jest pozostałością po odfiltrowaniu brzeczki piwnej. Świeże młóto jest bardzo nietrwałe - w okresie letnim może psuć się już po upływie kilkudziesięciu godzin, dlatego też w wielu gospodarstwach prowadzi się jego zakiszanie. W handlu dostępne jest również młóto suszone. Kiszone młóto zawiera w swoim składzie około 24-26, a suszone około 36-37 proc. białka. Niezależnie od postaci młóto zawiera również znaczne ilości włókna, dlatego paszę tę stosuje się najczęściej w żywieniu zwierząt starszych - świeże lub kiszone młóto często jest ważnym składnikiem pasz stosowanych w płynnym żywieniu trzody. Suszone młóto jest natomiast niekiedy wykorzystywane jako źródło włókna w paszach dla loch.

Źródłem białka często stosowanym w mieszankach dla trzody jest także suszony wywar gorzelniany (DDGS) - produkt uboczny powstający w procesie uzyskiwania spirytusu. Surowcem tego procesu jest ziarno zbóż (najczęściej żyto i kukurydza). Podobnie jak ma to miejsce w przypadku młóta browarnianego, efektem procesu technologicznego jest rozłożenie większości skrobi, w mieszaninie pozostają natomiast znaczne ilości białka, związków mineralnych i włókna. W handlu dostępne są niekiedy świeże wywary gorzelniane, jednak ze względu na niską zawartość suchej masy i krótki okres trwałości często pozostałości po produkcji etanolu poddaje się suszeniu. W zależności od surowca wyjściowego zawartość białka waha się od 25,5 proc (DDGS żytni) do 27 proc (DDGS kukurydziany). Podobnie jak w przypadku młóta suszony wywar zawiera również znaczne ilości włókna. Mniej węglowodanów strukturalnych zawiera DDGS kukurydziany (ok. 8 proc.), zasobniejszy w ten składnik jest natomiast suszony wywar żytni - włókno może stanowić ponad 12 proc. masy surowca. DDGS może stanowić 15 proc. składu mieszanki dla loch, a w paszach dla tuczników nawet 20 proc. składu paszy.

Stosując zarówno młóto, jak i wywary gorzelniane, należy starannie zbilansować poziom aminokwasów egzogennych - pamiętajmy bowiem, że skład białka pochodzącego z omawianych surowców jest bardzo zbliżony do składu białka zbóż. Niezbędne jest więc wzbogacenie takiej paszy szczególnie w lizynę, jak również w pozostałe aminokwasy egzogenne.

PRZEMYSŁ ZBOŻOWY, SKROBIOWY I CUKROWNICZY

Przez lata cennym składnikiem mieszanek paszowych dla loch były otręby pszenne lub żytnie. Surowiec ten powstaje w wyniku produkcji mąki z ziarna wspomnianych zbóż. Otręby to nic innego jak rozdrobniona, zewnętrzna warstwa ziarna. Zawiera ona niewiele skrobi, zasobna jest natomiast w włókno (ok. 9 proc.) i białko (ok. 14 proc.). Dodatkowo zawiera znaczne ilości witamin i związków mineralnych, które w ziarnie zbóż gromadzą się głównie w łusce. Jak wspomniano, otręby stosowano najczęściej jako źródło włókna dla loch czy starszych tuczników. Coraz częściej mówi się jednak o wysokim skażeniu otrąb mikotoksynami, co w połączeniu z ich relatywnie wysoką ceną sprawia, że zainteresowanie tym surowcem nie jest tak wysokie, jak kiedyś.

Inaczej wygląda natomiast kwestia wykorzystania pulpy ziemniaczanej - produktu ubocznego przemysłu skrobiowego. Surowiec ten jest chętnie stosowany w płynnym żywieniu trzody, gorzej natomiast przedstawia się kwestia jego dostępności - najczęściej jest wykorzystywany w regionach położonych w bezpośrednim sąsiedztwie przetwórni. Pulpa ziemniaczana zawiera niewiele suchej masy (około 85 proc. masy świeżej pulpy stanowi woda), a koncentracja składników odżywczych jest niewielka. Białka stanowią niespełna 1 proc. masy świeżego surowca. Warto jednak wiedzieć, że białko ziemniaczane charakteryzuje się szczególnie wysoką wartością odżywczą porównywalną z właściwościami białka pochodzenia zwierzęcego. Poza tym w paszy tej znajdują się pewne ilości skrobi będącej dobrym źródłem energii dla świń. Niestety, niska zawartość suchej masy sprawia, że pulpę wykorzystuje się najczęściej w obiektach wyposażonych w system płynnego żywienia.

W żywieniu trzody chlewnej można także w niewielkim stopniu wykorzystać produkty przemysłu cukrowniczego. Pasze takie jak wysłodki kojarzone są raczej z żywieniem bydła, jednak i w przypadku trzody chlewnej znajdą swoje zastosowanie. Zawierają one bowiem znaczne ilości włókna pokarmowego, dlatego też są niekiedy stosowane jako składnik paszowy mieszanek dla loch prośnych i karmiących.

SERWATKA WRACA DO ŁASK

Po latach zapomnienia swoje znaczenie w żywieniu trzody chlewnej odzyskuje również serwatka. Pasza ta przez lata była ważnym komponentem stosowanym w żywieniu świń, jednak zmiany, jakie nastąpiły w żywieniu trzody, skutecznie zmarginalizowały jej znaczenie. Rozwój systemów płynnego żywienia podobnie jak w przypadku młóta czy pulpy ziemniaczanej sprawił, że obecnie serwatka jest w niektórych regionach towarem deficytowym. Wzrost popytu na ten surowiec wynika również z rosnącego eksportu suszonej serwatki. O ile więc jeszcze niedawno producenci odbierali serwatkę za niewielką odpłatnością, dziś w niektórych regionach występują problemy ze zdobyciem tego surowca.

W zależności od przebiegu procesu technologicznego serwatkę dzieli się na słodką (uzyskiwaną przy produkcji serów twardych) oraz kwaśną (będącą produktem otrzymywanym przy wyrobie twarogów). Obydwa rodzaje serwatki różnią się nieco składem chemicznym. Serwatka słodka zawiera więcej laktozy, uboższa jest natomiast w białko i związki mineralne. W przypadku serwatki kwaśnej znaczna część laktozy rozłożona została do kwasu mlekowego, przez co cechuje się ona niższą wartością energetyczną.

PASZE OKAZJONALNE

Zastosowanie instalacji płynnego żywienia umożliwiło producentom wykorzystanie nie tylko wspomnianych wyżej pasz, lecz także wielu innych komponentów pochodzących z produkcji rolno-spożywczej. Mowa tu o różnego rodzaju odpadach piekarniczych, cukierniczych czy pochodzących z przemysłu owocowo-warzywnego. Surowce takie charakteryzują się wysoką smakowitością, przez co zwierzęta bardzo chętnie je zjadają. Często poddawane są obróbce termicznej, co sprawia, że wykazują wysoką strawność substancji pokarmowych. Niestety, wadą takich pasz są ich ograniczona i nieregularna dostępność oraz zmienny skład chemiczny. Mimo zastosowania nowoczesnych systemów informatycznych, precyzyjne zbilansowanie składu paszy opartej na takich surowcach bywa często niemożliwe. Jednak wielu producentów trzody, o ile tylko ma możliwość, chętnie decyduje się na wykorzystanie takich pasz - trudno im się dziwić, skoro koszt zakupu jest najczęściej niewielki, a wartość takich surowców wysoka. Coraz częściej w kraju powstają również firmy, których przedmiotem działalności jest właśnie skup i regularna dostawa takich pasz do gospodarstw. Niestety, producenci decydujący się na skorzystanie z usług takich firm liczyć się muszą z wyższym kosztem zakupu paszy.

PROBLEM Z DOSTĘPNOŚCIĄ

Stosowanie omawianych pasz może pozwolić na znaczną obniżkę kosztów żywienia trzody przy jednoczesnym zachowaniu pożądanych wyników produkcji. Nie zapominajmy jednak o ograniczeniach w ich stosowaniu. Wiele z nich występuje w postaci płynnej lub półpłynnej, co sprawia, że stosowanie ich w klasycznych systemach żywienia jest praktycznie niemożliwe. Duży problem stanowi również dostępność takich pasz. Nie dotyczy to oczywiście śrut poekstrakcyjnych czy suszonych wywarów, które z powodzeniem można nabyć w każdym regionie kraju, gorzej jednak wygląda dostępność pasz takich, jak: młóto, pulpa czy serwatka. Ich dostępność w słabiej uprzemysłowionej części kraju bywa praktycznie zerowa. Tezę tę potwierdza Michał Frydrych z firmy Wesstron: - Kwestia dostępności komponentów ubocznych, takich jak serwatka, pulpa ziemniaczana czy młóto browarniane jest ściśle związana z położeniem danego gospodarstwa. Zakup i transport takich pasz mają bowiem sens wyłącznie na odległość maksymalnie kilkudziesięciu kilometrów od zakładu przetwórczego. Jeżeli w okolicy zakładu powstanie kilka gospodarstw wykorzystujących takie pasze, pojawiać zaczyna się konkurencja, co prowadzi do wzrostu cen danych produktów. Może się wówczas okazać, że wykorzystanie takich komponentów nie jest już tak opłacalne, jak kiedyś.

Mimo dużej liczby zakładów mleczarskich, na terenie kraju pojawiają się problemy z dostępnością serwatki - bierze się to z wysokiego eksportu suszonego produktu do innych krajów. Jeszcze bowiem kilka lat temu mleczarnie miały poważny problem ze zbyciem tego produktu w kraju, stąd wiele zakładów poczyniło duże inwestycje w instalacje umożliwiające suszenie serwatki. Stąd też cena tego produktu w niektórych regionach nie jest już symboliczna, tak jak to miało miejsce jeszcze kilka lat temu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.198.173
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!