W konferencji wzięło udział blisko 1000 osób, a wśród nich znalazła się także duża, 100 - osobowa grupa weterynarzy z Rosji, Ukrainy, Białorusi oraz Litwy Łotwy i Estonii.

Tegorocznemu spotkaniu przewodziło hasło „Wykorzystywanie osiągnięć naukowych w praktyce jako warunek konkurencyjnej produkcji trzody chlewnej”. Wszyscy uczestnicy jednoznacznie podkreślali, że w trudnych czasach w krajowej produkcji trzody chlewnej, należy stawiać na konkurencyjność, ponieważ tylko ona może uchronić stado przed spadkiem opłacalności produkcji i wypadnięciem producenta z rynku. Obecnie obserwujemy, że spadek wielkości produkcji dotyczy wielu krajów europejskich. Niedługo w tym sektorze możliwe, że pozostaną tylko ci producenci, którzy chowają prosięta i tuczniki najlepiej – i co najważniejsze najtaniej.

- Powyższe zadanie nie jest możliwe do osiągnięcia bez wyraźnego wsparcia hodowców i producentów przez naukę i dobrą praktykę weterynaryjną. Część producentów jest już w pełni świadoma, że nie mają szans na konkurencyjną produkcję, ci którzy nie korzystają z osiągnięć naukowych, wykorzystywanych na co dzień przez ich krajowych i zagranicznych konkurentów – podkreśla prof. dr hab. Zygmunt Pejsak, Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego.

Wśród poruszanych tematów dr Alex A.S. Eggen podkreślał duże ryzyko dla zdrowia świń, jakie niesie ze sobą nie do końca poznany wirus PCV2. W chlewniach infekcja tym wirusem, która przebiega bez strat ekonomicznych należy do sporadycznych przypadków. Zaznaczał również, że szczepienie loch lub prosiąt a najlepiej jednych i drugich jest uzasadnione w każdej chlewni. Jako przykład efektywnego zwalczania wiremii PCV2 u świń przedstawił takie kraje jak: Niemcy, USA i Hiszpania, w których 95 proc. świń jest szczepionych przeciwko PCV2.

Podczas konferencji zwrócono również szczególną uwagę na nowe zagrożenie jakim jest dla Polski afrykański pomór świń (ASF). Występowanie regularnych przypadków tej choroby w Rosji zmusza kraje sąsiadujące do nieustannego monitorowania sytuacji, ponieważ w obecnej chwili są istotnie zagrożone tą chorobą. Dr Beatriz Martinez – Lopez przedstawiła dane Światowej Organizacji Zdrowia (OIE) na temat rozprzestrzeniania się i ciągłego ewoluowania wirusa, który w niektórych przypadkach jest już trudny do odróżnienia pod kątem objawów klinicznych od klasycznego pomoru świń.

Jak powiedziała dr Martinez - skuteczność opanowania wybuch choroby zależy głównie od lekarzy weterynarii pracujących w terenie, ponieważ średnio rozpoznanie choroby trwa od 1 do 3 msc. – co jest okresem stanowczo za długim w porównaniu do diagnostyki w laboratorium, która trwa do kilku godzin. Ważne jest również aby w diagnostyce laboratoryjnej uwzględniać badanie podejrzanych prób w kierunku ASF jak i CSF.