Uwaga poświęcona noworodkom w pierwszych 24 godzinach po porodzie daje szanse obniżenia proc. upadków, które wtedy są największe.

W pierwszej dobie pod osłoną antybiotyku zaleconego przez lekarza wet. prosiętom skracamy kiełki. Po co? Otóż w pierwszych godzinach ustala się hierarchia stadna u prosiąt oraz pozycja przy cycku; prosięta walczą ze sobą, a gryząc się niejednokrotnie uszczypną lochę. Maciora niepotrzebnie zrywa się, wzrasta ryzyko przygnieceń, prosięta uszkadzają skórę sobie i sutki maciorze.

Szczególnie uważnie obserwujemy każdy miot noworodków:

  • czy są równe - jeżeli nie, to przystępujemy do wyrównywania miotów w całej grupie loch; 
  • czy wszystkie ssają - jeżeli nie, trzeba rozważyć czy wystarczy wstawienie miseczki i dokarmianie, czy należy przenieść nadliczbę do mamki;
  • czy nie widzimy prosiąt wyjątkowo chudych, w takim przypadku diagnozujemy przyczynę i leczymy bądź przenosimy;
  • czy nie ma biegunki.

W pierwszej dobie po porodzie żółta wodnista biegunka może być spowodowana E.Coli, o ile maciora nie była przed porodem zaszczepiona, bądź była zaszczepiona źle. Czasem biegunki nie widać, ale patrząc na prosięta można stwierdzić że coś jest nie tak.

Biegunka, jeżeli wystąpi, wymaga natychmiastowego podania leków prosiętom (najlepiej indywidualnie do ryjka), zaniedbanie tego może drogo kosztować, dobrze jest wstawić w miseczce wodę z wapnem i glukozą, które wzmacniają organizm i zapobiegają odwodnieniu.

Na jakie jeszcze istotne aspekty należy zwrócić uwagę? Przede wszystkim prosięta w miejscu swojego przebywania muszą mieć: SUCHO i CIEPŁO.

W pierwszych dniach prosięta są niezwykle wrażliwe na wszystko dlatego dobrą praktyką jest CODZIENNY przegląd miotów.