Bartłomiej Popczyk z Polskiego Związku Łowieckiego podkreśla, że zmiany w liczebności populacji dzika spowodowane korektą odstrzału są już powoli widoczne. Do końca marca są zbierane dane z inwentaryzacji zwierzyny. W kwietniu poznamy oficjalne statystyki.

- Pierwsze sygnały odnośnie redukcji populacji dzików w rejonach zagrożonych ASF są już widoczne. Mogę powiedzieć to na podstawie szacunkowych danych Zarządu Okręgowego PZŁ w Białymstoku. Dane na koniec marca 2014 r. mówiły o populacji, liczącej ponad 8 tys., teraz wstępne wyniki mówią, że ta populacja zmniejszyła do poziomu ok. 5,4 tys. dzików. Widać, że zmiana w zarządzaniu populacją przynosi powoli efekty. Będzie to również zauważalne w najbliższym czasie w zmniejszeniu ilości szkód wyrządzanych na polach przez dziki - mówił Bartłomiej Popczyk,podczas konferencji „Zagrożenia dla sektora trzody chlewnej ze strony ASF" zorganizowanej przez Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej POLSUS.

Na wniosek Ministerstwa Środowiska oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Polski Związek Łowiecki zmienił założenia odnośnie planowanego odstrzału dzików przez myśliwych, ich odstrzał zwiększył się o 30 proc. Na terenie Polski zachodniej proponowane zwiększenie odstrzału jest jeszcze wyższe, ze względu na większą populację zwierzyny. Ogólnopolski odstrzał, w celu zredukowania populacji powinien być przeprowadzany w kierunku od zachodu do wschodu kraju.

W najnowszych założeniach PZŁ populacja dzików ma być zredukowana do poziomu 150 tys. szt. Trudno jest jednak oczekiwać, że na terenie całego kraju zmieni się w ciągu jednego, lub dwóch lat. Na takie zmiany myśliwi regulujący populację potrzebują 4-5 lat. W sezonie 2014/2015 populacja liczyła ponad 284 tys. we wszystkich obwodach łowieckich kraju.