Ostatnie lata przyniosły pewien renesans płynnego żywienia świń. Ze względu na duże oszczędności jakie można osiągnąć przy takim systemie żywienia, w kraju pojawiają się kolejne obiekty wyposażone w instalację pozwalającą na skarmianie pasz o dużej zawartości wody. Dzięki temu możliwe jest zastosowanie pasz pochodzących z produkcji spożywczej takich jak serwatka, młóto browarniane, pulpa ziemniaczana. Niesie to ze sobą szansę na redukcję kosztów żywienia.

Systemy płynnego żywienia mają jednak również swoich przeciwników, którzy wskazują na wysoki koszt zakupu instalacji, a także negatywne efekty skarmiania wspomnianych pasz. O zdanie na temat płynnego żywienia świń spytaliśmy Błażeja Kopczyńskiego, rolnika z województwa kujawsko – pomorskiego. W obiekcie o obsadzie ponad 2 tys. stanowisk, prowadzi on tucz świń w systemie płynnego żywienia.

- Do największych korzyści wynikających z zastosowania instalacji płynnego żywienia należy zaliczyć możliwość skarmiania wspomnianych pasz ubocznych, które nabyć można za niewielką opłatą. Dzięki temu koszt wyżywienia zwierząt jest znacznie niższy niż w przypadku żywienia paszą suchą. Lepsze są także wyniki tuczu: przyrosty są nieznacznie wyższe niż w przypadku żywienia suchą paszą treściwą. – tłumaczy nasz rozmówca.

Nie ukrywa on jednak, że system płynnego żywienia ma także swoje słabsze strony:

- Do wad systemu płynnego żywienia mogę zaliczyć problemy z funkcjonowaniem samej instalacji. Nie są one częste, ale niekiedy się zdarzają. Płynne żywienie wymaga także od człowieka dużo większej dbałości. Pilnować należy przede wszystkim właściwego zbilansowania składników paszy, a także odpowiedniej zawartości włókna. Moją zasadą jest także to, iż nie stosuję komponentów „okazjonalnych”. W żywieniu wykorzystuje tylko pasze uboczne o znanym, stabilnym składzie, które dodatkowo niekiedy badam pod kątem zawartości substancji odżywczych. W płynnym żywieniu świń ważne jest zatem posiadanie stałych i sprawdzonych dostawców tego typu produktów – tłumaczy nasz rozmówca.

Mimo to nie ma on wątpliwości co do zasadności inwestycji.

- Gdybym raz jeszcze musiał podjąć decyzję na temat inwestycji w system płynnego żywienia, z pewnością bym się na nią zdecydował. Głównie ze względu na bardzo duże oszczędności jakie można dzięki temu osiągnąć. – mówi rolnik.