Od wielu już lat wśród rolników słychać głosy mówiące o bajońskich kwotach, jakie można zarobić, stosując technologię płynnego żywienia świń. Przekonania te podsycane są przez przedstawicieli firm wyposażeniowych czy paszowych, którzy zapewniają niekiedy, że technologia ta jest receptą na wszelkie problemy producentów trzody.

Oczywiście, nie brak rolników, którzy dzięki wykorzystaniu żywienia na mokro odnieśli sukces. Na tematykę płynnego żywienia warto jednak patrzeć z dystansu. Możliwość wykorzystania tanich komponentów pochodzących z przetwórstwa rolno-spożywczego teoretycznie powinna dać potężne oszczędności w żywieniu. W praktyce jednak nie zawsze jest tak różowo. Chcąc odpowiedzieć na pytanie, kiedy inwestycja w płynne żywienie jest zasadna, najlepiej spytać o to praktyka z wieloletnim stażem.

Ryszard Maj wraz z żoną i czwórką dzieci prowadzi trzy fermy trzody chlewnej zlokalizowane w powiecie zielonogórskim. Łączna powierzchnia produkcyjna wynosi 10 tys. stanowisk tuczowych, a w skali roku rodzina Majów produkuje ok. 35 tys. tuczników. Produkcja prowadzona jest w cyklu zamkniętym, w oparciu o stado podstawowe, którego liczebność wynosi na dzień dzisiejszy 1200 macior.

Choć historia gospodarstwa sięga 1991 r., produkcja świń pojawiła w nim w roku 2003. Początkowo stado podstawowe liczyło 300 loch genetyki Choice Genetics, następnie sukcesywnie zwiększano jego liczebność. Kilka lat temu wspomnianą genetykę zastąpiono DanBredem. Obecny poziom produkcji osiągnięto 5 lat temu. Rodzina nie stoi jednak w miejscu: wkrótce zostanie oddany do użytku budynek na kolejne 600 loch. Oprócz produkcji trzody chlewnej gospodarstwo specjalizuje się także w szeroko pojętej produkcji roślinnej. Na blisko 800 ha uprawiane są pszenica, rzepak, kukurydza przeznaczona na ziarno i kiszonkę, a także burak cukrowy i ziemniak. Całość uzupełnia uruchomiona w 2012 r. biogazownia zasilana głównie gnojowicą i kiszonką z kukurydzy, a także obornikiem kurzym i innymi odpadami. Biogazownia charakteryzuje się mocą 1 MW. Taka sama ilość energii produkowana jest w postaci ciepła odpadowego, które wykorzystywane jest do ogrzewania pomieszczeń inwentarskich i zasilania suszarni. W gospodarstwie występuje swego rodzaju zamknięty obieg materii: produkowana na fermie gnojowica w biogazowni poddawana jest fermentacji. Pozyskany gaz przetwarzany jest następnie w energię elektryczną. Jednocześnie poferment jest wartościowym nawozem zasilającym uprawy. Łącznie wszystkie gałęzie produkcji gospodarstwa z atrudniają 80 osób.

CZASY SIĘ ZMIENIŁY