Państwa członkowskie będą głosowały nad projektem systemu wsparcia 1 grudnia br. - poinformowała Fundacja.

Komisja Europejska zdecydowała o przywróceniu dopłat do prywatnego przechowywania wieprzowiny podczas nadzwyczajnego posiedzenia Specjalnego Komitetu ds. Rolnictwa Rady UE, które miało miejsce w połowie września br. Powodem tej decyzji był gwałtowny spadek cen wieprzowiny na rynku unijnym spowodowany przez wzrost produkcji trzody w UE oraz zakaz importu mięsa przez Rosję.

KE rozszerzyła zakres produktów kwalifikujących się do otrzymania wsparcia o niektóre elementy o niższej wartości, których z powodu rosyjskiego embarga (Rosja kupowała m.in. tłuste elementy, które jest trudno sprzedać na innym rynku) jest zbyt dużo. Dotyczy to np. świeżego smalcu. Niektóre kraje - Belgia, Francja, Dania i Holandia - ubiegały się o objęcie tym mechanizmem również innych elementów - jak m.in. podroby i nóżki wieprzowe.

Zwiększenie stawki dopłat o 20 proc. ma zachęcić przedsiębiorców do magazynowania większych ilości produktów. Natomiast za przechowywaniu smalcu będzie niższa stawka dopłat, ponieważ jego magazynowanie jest mniej kosztowne niż mięsa.

W marcu br. w związku ze spadkiem cen wieprzowiny KE wprowadziła dopłaty na trzy miesiące. Wysokość dopłat zależała od rodzaju mięsa i okresu jego przechowywania. Wynosiły one od 210 do 305 euro za tonę. W sumie w UE wycofano z rynku wówczas 64 tys. ton wieprzowiny, a koszt tej operacji wyniósł 17 mln euro. Najwięcej mięsa zmagazynowały: Dania (24 proc.), Hiszpania (22 proc.), Niemcy (13 proc.), Polska (12 proc.) i Włochy (9 proc.).

W Polsce wnioski o dopłaty do przechowywania wieprzowiny przyjmowała Agencja Rynku Rolnego w dniach 2-8 maja br. Zainteresowanie dopłatami w całej Unii było tak duże, że w ciągu trzech dni mechanizm zamknięto. Napłynęły wnioski o dopłaty do magazynowania 140 tys. wieprzowiny, w tym z Polski było 29 wniosków na 5,3 tys. ton.