Jutro na drogę nr 678 wyjdą m.in. producenci trzody chlewnej i mleka. Głównymi powodami prostestu jest brak skutecznych działań w ograniczaniu populacji dzików na Podlasiu, co przyczynia się do szerzenia afrykańskiego pomoru świń, niewystarczających rekompensat za likwidowane stada, a także trudnej sytuacji na rynku mleka i kar za nadprodukcję.

O jutrzejszym proteście poinformował Radosław Jasiński, jak tłumaczy w rozmowie z serwisem farmer.pl - ceny skupu trzody są tragicznie niskie, w zeszłym roku w styczniu sprzedawałem świnie po 6 zł/kg żywca. Po znalezieniu dzika z ASF ceny spadły i nadal są niskie, za to w sklepach wieprzowina przez cały rok była i jest bardzo droga.

W obecnej sytuacji niskiego pogłowia świń w kraju nie do zrozumienia jest, że nieustannie jest prowadzony import dużych ilości wieprzowiny z Niemiec, czy z Danii.

Kolejny postulat rolników to brak zgody na wprowadzenie udziału własnego w szkodach łowieckich w wysokości 10 proc. w nowelizowanej ustawie o „Prawie łowieckim". 

Zgromadzenie potrwa ok. sześć godzin, a organizatorzy przewidują, że weźmie w nim udział od kilkunastu do kilkudziesięciu uczestników.