- Stan poszczególnych stad loch ras rodzimych na koniec minionego roku, czyli 31.12.2012 przedstawiał się następująco: rasy złotnickiej pstrej było najwięcej, czyli 911 loch, złotnickiej białej 673 szt. i 752 loch rasy puławskiej. Można powiedzieć, że jedynie pogłowie loch złotnickich białych nie maleje. W pozostałych rasach odnotowaliśmy spadek – mówi dr Magdalena Szyndler-Nędza z Instytutu Zootechniki w Krakowie.

Niestety nie można liczyć na poprawę tej sytuacji - Liczebność tych ras jeszcze się pogorszy, nastąpi to z chwilą zakończenia realizacji pięcioletnich zobowiązań rolnośrodowiskowych, które w większości gospodarstw kończą się w marcu 2013 roku. W rasie puławskiej zgodnie z deklaracjami hodowców pozostanie wtedy 395 loch – dodaje doktor.

Okazuje się, że aby populacja była stabilna to pogłowie loch dla każdej z ras powinno sięgać 1500 szt. z kolei jej minimalny pułap to 500 szt.

Niekorzystna sytuacja na rynku wieprzowiny oraz aktualnie zbyt niska stawka dopłat nie sprzyja powiększaniu stad w indywidualnych gospodarstwach. Dodatkowo udział hodowców w programie rolnośrodowiskowym PROW 2007-2013 łączy się z obowiązkiem prowadzenia szczegółowej dokumentacji.

– Kiedyś dopłaty były przyznawane na stan średnioroczny stada podstawowego loch. Od 1 stycznia 2011 r. każda locha musi być udokumentowana. Nie wystarczy już średni stan liczbowy samic w ciągu 12 miesięcy w gospodarstwie. To nie ułatwia hodowcom zadania. Wiadomo, że zdarzają się różne sytuacje w gospodarstwie, czasami niektóre lochy trzeba wcześniej wybrakować, a stan stada musi się zgadzać. To wymusza rotację zwierząt, a wraz z tym zwiększa się częstotliwość wymiany dokumentów w ARiMR. Hodowca ma 40 dni na zmianę stanu stada, a 14 dni na dostarczenie dokumentów – wyjaśnia dr Szyndler-Nędza.

Podobał się artykuł? Podziel się!