Pod koniec zeszłego tygodnia Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane dotyczące pogłowia trzody chlewnej w kraju. Z podanych informacji wynika, iż na początku marca br. całkowite pogłowie świń w naszym kraju wyniosło 11,262 mln sztuk. To duży skok w porównaniu z poziomem sprzed roku: w marcu 2016 roku populacja świń w naszym kraju wynosiła 10,187 mln sztuk. Oznacza to, że w ciągu roku pogłowie świń zwiększyło się w naszym kraju o ponad milion sztuk.

Największy wzrost odnotowano w tym czasie w przypadku pogłowia warchlaków i tuczników przeznaczonych na ubój. Wielkość populacji tych grup zwierząt wyniosła odpowiednio 3,126 i 4,593 mln sztuk. W ciągu roku pogłowie warchlaków i tuczników wzrosło odpowiednio o 10,2 i 11,6 proc. Niestety, jak łatwo się domyśleć, sytuacja ta jest głównie efektem potężnego importu żywych zwierząt do kraju. Zwłaszcza, iż w tym samym czasie pogłowie prosiąt skurczyło się o 0,9 proc, wynosząc w marcu 2,642 mln sztuk. Według danych GUS, w ciągu dwóch pierwszych miesięcy roku, import żywych zwierząt do kraju wyniósł 856 tys. szt., będąc tym samym o 1 proc. wyższy niż w analogicznym okresie zeszłego roku. 

Pewien optymizm budzą natomiast dane dotyczące pogłowia stada podstawowego. Według danych GUS w marcu br. populacja stada podstawowego wyniosła w naszym kraju 902,3 tys. sztuk, z czego lochy stanowiły ok. 884 tys. sztuk, a lochy prośne – 600 tys. sztuk. W porównaniu z marcem zeszłego roku, pogłowie loch wzrosło o 6,3 proc, a loch prośnych o 7,7 proc.

Nieco mniej optymistycznie wygląda zestawienie danych z marca, z informacjami pochodzącymi z początku grudnia zeszłego roku. W tym czasie odnotowano bowiem duży spadek pogłowia prosiąt (- 5,3 proc), a także nieznaczną redukcję populacji warchlaków (-1,4 proc). Dobrym prognostykiem jest natomiast fakt, iż w okresie od grudnia do marca pogłowie loch wzrosło o blisko 3 proc. Miejmy nadzieję, że tendencja ta utrzyma się na dłużej, co w dłuższej perspektywie czasu pozwoliłoby krajowym tuczarniom uniezależnić się od importu warchlaków. Jest na to szansa, jak podkreślają eksperci czeka nas dłuższy okres stabilnych cen skupu tuczników, co w połączeniu z dużym popytem i wysoką ceną warchlaków może zachęcić część producentów do zwiększania pogłowia stada podstawowego. Niektórzy rolnicy wyspecjalizowani w tuczu rozważają także "domknięcie" cyklu poprzez rozbudowę gospodarstwa o sektor produkcji prosiąt.

Czytaj także: 

>>>>> Potrzebna jest odbudowa krajowej produkcji prosiąt

>>>>> Najbliższy rok dobrym czasem dla producentów świń

>>>>> Czy wysokie ceny skupu świń zachęcają rolników do zwiększania produkcji? 

Podobał się artykuł? Podziel się!