W ubiegłym roku Korea Płd. eksportowała blisko 210 tyś ton. W tym roku ze względu na wybicie znaczącej części stada podstawowego jest zmuszona do zwiększenia importu.  
W kwietniu w 2011 ruszy program promocyjny "Tradycja, jakość i europejski smak". Program ma na celu wzrost eksportu europejskiego mięsa i jego przetworów na rynkach docelowych, czyli Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej i Wietnamu. Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego prognozuje że po kwietniowej kampanii promocyjnej eksport wieprzowiny z Polski do samej Korei Płd. wzrośnie o  około 15 proc.

Prognozy procentowo są optymistyczne jednak nasz udział w eksporcie wieprzowiny do Korei Płd. jest niewielki. W 2010 roku eksport wieprzowiny z Polski do Korei Płd. wynosił 3 458 t – jak podaje ZSRIR MRiRW. Z danych statystycznych nie wynika aby był to znaczący dla naszego kraju rynek zbytu. Powinniśmy najpierw dokładnie rozważyć koszty eksportu na tak daleki rynek. Może dojść do tego, że skupiając się na tak egzotycznym dla nas rejonie zaniedbamy krajową produkcje. Fizycznie nie posiadamy takich ilości  wieprzowiny, które mogłyby zaistnieć i przynieść znaczące zyski z eksportu do tak dalekich krajów. Jesteśmy obecnie w trudnej sytuacji, pogłowie trzody chlewnej w kraju prawdopodobnie będzie spadać. W niedługim czasie może się okazać, że będziemy skazani na import mięsa. Należy się zastanowić czy powinniśmy się skupiać na niszowym rynku i wspierać finansowo nowe kampanie, czy też pracować nad procedurami rozwoju pogłowia w kraju – mówi Dyrektor POLSUS dr inż. Tadeusz Blicharski.

Obecnie powinniśmy dokładnie śledzić wydawanie naszych pieniędzy. Skupić się na wprowadzeniu etykietowania mięsa w Polsce tak jak w połowie stycznia zrobiły to Włochy. Jeżeli poszlibyśmy tą samą drogą to  zwiększylibyśmy świadomość konsumenta, który mógłby wówczas wybierać krajowe produkty. W wyniku tego duże sieci handlowe może częściej wybierałyby krajowe produkty do dystrybucji – mając na uwadze preferencje konsumentów - dr inż. Tadeusz Blicharski. Podobał się artykuł? Podziel się!