Jak informuje Główny Inspektorat Weterynaryjny, w dniach 6 – 12 grudnia na naszym kraju wystąpiło ponad 40 nowych przypadków afrykańskiego pomoru świń w populacji dzików. Ponad połowa z nich wystąpiła w województwie lubelskim, blisko kilkanaście przypadków potwierdzono też w Warszawie i jej okolicach.

Na terenie województwa lubelskiego potwierdzono łącznie 22 przypadki choroby. Najwięcej zachorowań pojawiło się tradycyjnie już w powiecie włodawskim. Na terenie gmin Wyryki, Wola Uhruska i Włodawa wystąpiło łącznie 11 przypadków pomoru. W województwie lubelskim pomór pojawił się także w powiecie bialskim (4 przypadki w gminie Międzyrzec Podlaski, oraz po jednym przypadku w gminach Rokitno i Janów Podlaski), radzyńskim (2 przypadki w gminie Radzyń Podlaski, oraz o jednym w gminach Wohyń i Kąkolewnica) i Parczewskim (jeden przypadek w gminie Siemień).

Na dobre rozpętała się także epidemia pomoru w Warszawie i jej okolicach. Pomiędzy 6 a 12 grudnia w tym regionie wystąpiło 15 nowych przypadków ASF. Większość z nich, bo aż 8 pojawiło się w powiecie piaseczyńskim. Po cztery zachorowania stwierdzono na tym terenie w gminach Konstancin – Jeziorna i Góra Kalwaria. Również cztery nowe przypadki pomoru wystąpiły na terenie Warszawy. ASF pojawił się także w powiecie warszawskim zachodnim (po jednym przypadku w gminach Stare Babice i Łomianki), oraz legionowskim (jeden przypadek w gminie Wieliszew). Na terenie województwa mazowieckiego jeden przypadek choroby wystąpił również w gminie Sarnaki należącej do powiatu łosickiego.

Pozostałe cztery przypadki ASF dotyczą województwa podlaskiego. Na szczególną uwagę zasługuje wystąpienie pomoru u dzika z terenu gminy Krasnopol w powiecie Sejneńskim. To pierwszy przypadek choroby w tej okolicy, jednocześnie jak do tej pory jest to najbardziej wysunięty na półónoc przypadek pomoru w naszym kraju. Pozostałe trzy zachorowania pojawiły się w gminach Krynki (pow. sokólski), Czeremcha (pow. hajnowski) i Lipsk (pow. augustowski).

Łącznie w naszym kraju potwierdzono już blisko 750 przypadków pomoru u dzików. Niemal 600 z nich pojawiło się od początku roku. Przerażająca jest nie tylko tempo w jakim pomór szerzy się wśród dzików. Jeżeli do wiosny nie opanujemy tego problemu (w co raczej ciężko uwierzyć) w przyszłym roku liczbę nowych ognisk choroby w stadach świń liczyć będziemy w dziesiątkach lub nawet w setkach, a "niebieska strefa" rozleje się wówczas na znaczny obszar kraju.

Podobał się artykuł? Podziel się!