Firma Simplum zajmuje się wdrażaniem systemów do poprawy wydajności w produkcji trzody chlewnej. Technologia Slide od Simplum została opracowana w 2011 r. i składa się z trzech podstawowych elementów: inteligentnej platformy bazodanowej do przechowywania i przetwarzania danych, kolczyka zawierającego komponent elektroniczny RFID-UHF, umożliwiającego wymianę informacji w czasie rzeczywistym oraz wyposażenia, czyli bramek skanujących, komputerów paszowych i urządzeń do odczytu danych, dopasowanych do codziennego użytku w chlewniach lub zakładach mięsnych.

Firma jest polska, z polskim pomysłem i kapitałem – mówił Tomasz Szymański prezes Simplum podczas śniadania prasowego, które odbyło się 9 marca br. w Warszawie. Jak wyjaśniał na światowym rynku wieprzowiny jest widoczna coraz większa konieczność modernizacji, która doprowadzi do poprawy wydajności produkcji, identyfikowalności produktu i zwiększenia konkurencyjności gospodarstw.

– Sytuacja w branży nie jest dobra. Ceny żywca fluktuują bardzo mocno, a w takich warunkach nie można pozwalać sobie na drogą produkcję. Oferujemy rozwiązanie, które w gospodarstwie pozwala na poprawę wydajności i uzyskanie największej marży za każde pojedyncze zwierzę w momencie jego sprzedaży, bez ponoszenia zbędnych kosztów na paszę i dalsze jego utrzymywanie - mówił Tomasz Szymański.

Indywidualna identyfikacja i monitorowanie zwierząt pozwala również na poprawę wydajności w każdej sekcji chlewni, na każdym etapie produkcji świni. To umożliwia szybką diagnozę i wprowadzenie działań naprawczych gdy któryś element chowu, czy hodowli zawodzi w gospodarstwie.

Firma obsługuje w Polsce sześć podmiotów ale rozwiązania z powodzeniem są stosowane przez niemieckich i brytyjskich producentów świń, a także w jednym z największym producentów mięsa wieprzowego w Europie - Toennies Fleisch.

Jednym z przykładów wdrożenia systemu, przedstawionego przez Tomasza Szymańskiego jest polskie gospodarstwo. Stado podstawowe w tym obiekcie liczy 350 loch, w tuczu własnym w gospodarstwie pozostaje ok. 6 tys. tuczników. Po wdrożeniu systemu przychody z produkcji zwiększyły się o 15 tys. euro, czyli o ok. 2,5 euro na każdym sprzedanym tuczniku. – Przy zastosowaniu systemu możemy zminimalizować różnice pomiędzy najlepszą, a najgorszą grupą zwierząt. Niwelowanie tych różnic pozwala na uzyskanie bardziej ujednoliconej partii zwierząt i przesunięcia wyników stada w stronę tych najlepszych parametrów – wyjaśniał prezes Simplum.