Grupowy system utrzymania loch jaki będzie obowiązywał w całej UE od 1 stycznia 2013 r. to w ocenie Duńczyków dopiero niewielki krok w temacie podnoszenia poziomu dobrostanu produkcji świń.

- Jesteśmy przekonani, że nakładanie wyższych standardów w zakresie dobrostanu produkcji trzody chlewnej to dobry kierunek. Aktualnie jesteśmy skupieni nad tym, aby podnieść standardy dobrostanu dla loch i prosiąt przebywających w kojcach porodowych. Chcemy, aby jarzmowe kojce porodowe zostały w przyszłości zastąpione przez rolników na tzw. swobodne kojce porodowe, gdzie locha nie będzie krępowana jarzmem – wyjaśnił Niels-Peder Nielsen dyrektor Pig Research Center.

Duńczycy są w trakcie opracowywania przepisów prawnych w tym temacie. Określono już wstępne cele dla Danii.  
W 2020 r chcemy, aby już 10 proc. loch w Danii było utrzymywanych w swobodnych kojcach porodowych. Z kolei od 2021 r. wszystkie nowopowstające chlewnie z sektorami porodowymi będą musiały być już projektowane i wyposażane w swobodne kojce porodowe – powiedział Nielsen.

To czego najbardziej obawiają się Duńczycy to nie są ewentualne koszty przekształceń swoich budynków inwentarskich, ale straty związane ze zwiększoną ilością przygnieceń prosiąt.
 
Brak jarzma w kojcu prawdopodobnie może zwiększyć ilość przygniecionych prosiąt przez maciorę. Jednak nie traktujemy tego jako wadę, ale jako wyzwanie. Cały czas pracujemy nad tym, aby kojce były przyjazne dla lochy i prosiąt, nie pomniejszając przy tym wyników produkcyjnych sekcji rozrodu – tłumaczył Nielsen.

Podczas targów Agromek 2012 wyraźnie można było zauważyć ze firmy oferujące wyposażenie budynków inwentarskich dostosowują się już do nowych trendów kreowanych w Danii.

Większość firm w swojej ofercie oprócz standardowych kojców jarzmowych miała dodatkowo propozycje swobodnych kojców porodowych. Faktem jest, że cieszyły się one dużym zainteresowaniem ze strony zwiedzających. Podobał się artykuł? Podziel się!