- Chcemy podnieść standardy dobrostanu dla loch i prosiąt przebywających w kojcach porodowych - powiedział Niels-Peder Nielsen, podczas duńskich targów rolniczych Agromek 2012. - Jesteśmy przekonani, że nakładanie wyższych standardów w zakresie dobrostanu produkcji trzody chlewnej to dobry kierunek. Aktualnie skupiamy się na tym, aby podnieść standardy dobrostanu dla loch i prosiąt przebywających w kojcach porodowych. Chcemy, aby porodowe kojce jarzmowe zostały w przyszłości zastąpione przez rolników tzw. swobodnymi kojcami porodowymi, gdzie locha nie będzie krępowana jarzmem - wyjaśnił Niels-Peder Nielsen, dyrektor Pig Research Center.

Duńczycy są w trakcie opracowywania przepisów prawnych w tym temacie.

Określono już wstępne cele dla Danii.

- Chcemy, aby w 2020 r. już 10 proc. loch w Danii było utrzymywanych w swobodnych kojcach porodowych. Z kolei od 2021 r. wszystkie nowo powstające chlewnie z sektorami porodowymi będą musiały być już projektowane i wyposażane w swobodne kojce porodowe - powiedział Nielsen.

To, czego najbardziej obawiają się Duńczycy, to nie dodatkowe koszty przekształceń swoich budynków inwentarskich, ale ewentualne straty związane ze zwiększoną liczbą przygnieceń prosiąt.

- Brak jarzma w kojcu prawdopodobnie może zwiększyć liczbę przygniecionych prosiąt przez maciorę. Jednak nie traktujemy tego jako wady, ale jako wyzwanie.

Cały czas pracujemy nad tym, aby kojce były przyjazne dla lochy i prosiąt, ale żeby też nie zmniejszały wyników produkcyjnych - tłumaczył Nielsen.

Podczas targów Agromek 2012 wyraźnie można było zauważyć, że firmy oferujące wyposażenie budynków inwentarskich dostosowują się już do nowych trendów kreowanych w Danii. Większość firm w swojej ofercie oprócz standardowych kojców jarzmowych miała dodatkowo propozycje swobodnych kojców porodowych. Faktem jest, że cieszyły się one dużym zainteresowaniem ze strony zwiedzających.

Podobał się artykuł? Podziel się!